21 469 odsłon

Koniec z kartami klubowymi do holenderskich coffee shopów

Coffee Shopy – Symbol Amsterdamu

Mamy dwie wiadomości dla obcokrajowców, lubiących odwiedzić sobie coffee shopy w Amsterdamie lub w innym holenderskim mieście. Oczywiście jedna wiadomość jest dobra, a druga zła.

W zaprezentowanym w poniedziałek 29 października programie nowego holenderskiego rządu znalazły się – oprócz planów dotyczących gospodarki, podatków, służby zdrowia i wszystkiego, co można sobie wyobrazić – także zapisy dotyczące coffee shopów.

Przypomnijmy: poprzedni holenderski rząd wprowadził w kilku południowych prowincjach tzw. kartę wietpas, „kartę dla odwiedzających coffee shopy”. Dzięki temu rozwiązaniu coffee shopy zostały zobowiązane do obsługi jedynie tych klientów, którzy uprzednio się zarejestrowali i wyrobili sobie kartę. Cel był prosty: ograniczyć turystykę narkotykową.

Holendrzy nie palili się (swoją drogą dobre słowo w tym kontekście) do wyrabiania sobie kart. Nikt przecież nie chce być oficjalnie zarejestrowany jako „narkoman”, poza tym wiele osób obawiało się, że listy członków cofee shopowych klubów mogą wpaść w niepowołane ręce. W efekcie wietpas okazało się porażką, a handel miękkimi narkotykami przeniósł się w południowych prowincjach na ulice. Oj nie tak miało być, nie tak… – wzdychali zwolennicy wprowadzenia karty wietps.

Według założeń poprzedniego rządu, od 1 stycznia 2013 roku system ten miał zostać wprowadzony na terenie całej Holandii. Nie tylko w południowych prowincjach, ale wszędzie. Wywołało to wściekłość władz niektórych miast, zarabiających miliony na „coffee shopowej turystyce”. Szczególnie Amsterdam, ze swymi pond 200 coffee shopami oraz setkami tysięcy zagranicznych turystów rocznie przybywających do tego miasta często właśnie z powodu liberalnego podejścia do kwestii miękkich narkotyków, stał się jednym z największych przeciwników tego pomysłu.

Coffee shopy jedynie dla Holendrów? Wystarczy urządzić sobie krótką przechadzkę po kilku coffee shopach w centrum Amsterdamu i przyjrzeć się odwiedzającym, by zdać sobie sprawę, co by to dla miasta oznaczało. Zdecydowana większość klienteli tych przybytków to turyści, którzy w trakcie kilkudniowego wypadu do stolicy Holandii z atrakcji pod tytułem „najarać się w prawdziwym coffee shopie nad kanałem w Amsterdamie” uczynili jeden z głównych punktów programu.

I tutaj przechodzimy do dobrej wiadomości: w zaprezentowanych przez nowy rząd planach napisano czarno na białym: „karta wietpas zostanie zlikwidowana”. Hurra, zagrożenie minęło! Właściciele coffee shopów odetchnąć mogą z ulgą, turyści nie muszą się obawiać zatrzaskiwania im drzwi przed nosem, a władze Amsterdamu mogą przyklasnąć planom rządowym!

Nic z tych rzeczy. Po zdaniu mówiącym o wycofaniu się z systemu kart wietpas następuje bowiem kolejne zdanie. I tutaj przechodzimy do drugiej wiadomości, tej złej. Oczywiście złej dla tych z obcokrajowców, którzy lubią sobie w Holandii odwiedzić ten czy inny coffee shop.

Oto to zdanie: „Ale wstęp do coffee shopów będzie możliwy jedynie dla osób mieszkających w Holandii, które wylegitymują się dowodem tożsamości lub zezwoleniem na pobyt w Holandii (…)”. Koniec cytatu.

Czyli: wietpas ląduje w koszu, ale idea właściwie pozostaje taka sama: wstęp do coffee shopów jedynie dla osób mieszkających na stałe w Holandii i potrafiących to udowodnić. Turyści, przyjeżdżający do Amsterdamu czy Rotterdamu na kilka dni czy tygodni, nie będą mogli odwiedzać tych lokali.

Michael Veling, właściciel coffee shopu i rzecznik prasowy organizacji Landelijk Overleg Coffeeshopbonden

Ten fragment programu zawiera sprzeczności – powiedział dziennikarzowi gazety Volkskrant Michael Veling, właściciel coffee shopu i rzecznik prasowy organizacji Landelijk Overleg Coffeeshopbonden, zrzeszającej osoby z tej branży – Właściwie mówią oni: likwidujemy kartę wietpas, ale będzie tak, jakby karta wietpas dalej istniała. Króluje tu niejasność i brak precyzyjnych sformułowań – podsumowuje nowe plany rządu. I jak się tutaj w tym wszystkim połapać?

Smaczkowi całej sprawie dodaje fakt, że wicepremierem nowego rządu, który będzie ten (i inne) pomysły wdrażać w życie będzie Lodewijk Asscher. Ten sam Lodewijk Asscher, który do chwili stania się wicepremierem był ważnym amsterdamskim radnym. Jako radny w Amsterdamie Asscher był zdecydowanym przeciwnikiem zamykania drzwi coffee shopów przed obcokrajowcami. Jako wicepremier będzie zaś realizować program, który wstęp do coffee shopów czyni możliwym jedynie Holendrom? Dosyć schizofreniczna sytuacja.

Jest jednak światełko w tunelu. W nowych rządowych planach znalazł się także przepis, dający dosyć dużą swobodę we wdrażaniu rządowych zaleceń władzom samorządowym. Sformułowane jest to w bardzo niejasny sposób, ale zwolennicy coffee shopów również i dla turystów właśnie w tych zapisach widzą szansę na to, że nie wszystko jeszcze stracone.

Lodewijk Asscher – holenderski polityk z Partii Pracy

Dlatego cytowany powyżej Michael Veling przewiduje, że również po 1 stycznia 2013 roku nic się nie zmieni i obcokrajowcy oraz turyści nadal będą mogli odwiedzać coffee shopy.
Chociaż pewności co do tego nie ma. I nie kryje obaw.

Nie mogę przecież zakazywać wstępu do coffee shopu na przykład jakiemuś Amerykaninowi, który chce sobie u mnie jedynie wypić kawę?– słowa Velinga cytuje dziennik Volkskrant.

Nowe rządowe plany są zatem lekkim krokiem do przodu (system kart wietps ląduje w koszu na śmieci), ale zagrożenie jeszcze nie minęło. Zapewne dopiero najbliższe tygodnie pokażą, jak niejasne zapisy ogólnej umowy koalicyjnej zostaną przełożone na konkretne działania rządu i konkretne zmiany konkretnych przepisów.

Wypada mieć nadzieję, że chwalony za zdroworozsądkowe podejście do polityki Asscher, dopilnuje by Amsterdam nie stał się ofiarą nowego, rygorystycznego traktowania coffee shopów. Z drugiej strony pamiętać należy, że Asscher – jeszcze jako radny w Amsterdamie – toczył ostrą wojnę ze zorganizowaną przestępczością i prostytucją w dzielnicy de Wallen, słynącej właśnie z burdeli i coffee shopów.

autor: Szymon Baterko
via: MojaHolandia.nl



Dodaj szybki komentarz


  Jeżeli masz już konto Zaloguj się

Komentarzy: 2

  1. avatar
    ZXZC

    Co to ma byc haslo wolna holandia jest juz nieaktualne

  2. avatar
    novik

    Halo, niech ktos ogarnie pajeczyny w bangladeszczu.

Polecamy: Bangla Wall