2 901 odsłon

Rozmowa Jacka Żakowskiego z Aleksandrem Kwaśniewskim w TOK FM

– Dla Polski większym problemem jest 800 tys. ludzi uzależnionych od alkoholu, a nie niewielka ilość narkotyku u młodego człowieka, który chce spróbować marihuany – przekonuje były prezydent Aleksander Kwaśniewski.

Bijemy na alarm, że restrykcyjna polityka walki z narkomanią i rynkiem narkotyków przyniosła odwrotne skutki – mamy coraz więcej narkotyków, większe spożycie, więcej ludzi uzależnionych, więcej ludzi skazanych, rozwój narkobiznesu, korupcję w instytucjach, które powinny zwalczać narkotyki – to dotyczy głównie największych państw, np. USA. Trzeba myśleć o zupełnie innym podejściu do sprawy – stwierdził w piątek rano w Radiu TOK FM Aleksander Kwaśniewski. Jest on gospodarzem przyszłotygodniowego spotkania w Warszawie Światowej Komisji ds. Polityki Narkotykowej.

Na liście niedobrych dla zdrowia używek trzeba zrobić wreszcie porządek

Zdaniem byłego prezydenta Polska jest przykładem kraju, w którym wprowadzono restrykcyjną polityką antynarkotykową, która nie przyniosła skutku. Tę restrykcyjną ustawę, którą teraz krytykuje, sam podpisał. Skąd taka zmiana?

Racjonalna analiza – tłumaczył Kwaśniewski. – Ustawa, która powstała za czasu rządów AWS i ówczesna dyskusja prowadzona przez rząd z udziałem licznych ekspertów wskazywała, że restrykcyjna, twarda polityka będzie skuteczna. Dziś wiadomo, że nie dość, że nie dała skutku, to 400 tys. ludzi – często młodych, tylko próbujących narkotyków, studentów złapanych z jointem – zostało skazanych. Prawdopodobnie dużej części z tych ludzi złamano kariery, mają trudności ze znalezieniem pracy – żałował były prezydent Polski. Przyznał także: – Na własne życzenie tworzymy armię ludzi, którzy mają złamane kręgosłupy i którzy po wyrokach skazujących prawdopodobnie mogą stać się prawdziwymi uczestnikami rynku narkotycznego.

Według Kwaśniewskiego liberalny system prawny w kwestii karania za używanie i posiadanie narkotyków na własny użytek przynosi więcej efektów niż restrykcje. – Metoda niekarania może być bardziej efektywna – uważa były prezydent. Jego zdaniem w Polsce przepisy trudno będzie jednak zmienić, bo w tej sprawie nie jest łatwe osiągnięcie porozumienia między partiami.

Jego zdaniem jest też problem „w dużej mierze psychologiczny”: – Nie wiemy, że alkohol czy papierosy są dużo bardziej niebezpieczne od marihuany. A to jest udowodnione w najbardziej wiarygodnych badaniach medycznych. W Polsce alkohol i papierosy są kulturowo oswojone, nie stanowią żadnego tabu, a marihuana nigdy u nas nie rosła, nie wiemy, jak to działa. Nie chodzi o to, żeby zachęcać, propagować, tylko żeby na liście niedobrych dla zdrowia używek zrobić wreszcie porządek. Trzeba wiedzieć, że dla Polski większym problemem jest 800 tys. ludzi uzależnionych od alkoholu, czego skutki rodzinne, ekonomiczne i społeczne są znane, a nie niewielka ilość [narkotyku] u młodego człowieka, który chce spróbować. Nie powinien tego robić oczywiście, to błąd. Ale to tylko błąd i nie powinno to być przestępstwo, które jest karane wyrokiem – powiedział gość „Poranka TOK FM”.

Na pytanie prowadzącego audycję Jacka Żakowskiego, czy się zaciągał, odpowiedział zdecydowanie: – Nie zaciągałem się, nie mam żadnych doświadczeń związanych z narkotykami. Żadnych, nic. A jeśli chodzi o inne używki, tu doświadczenia mam tradycyjne, polskie – przyznał Kwaśniewski.

Restrykcyjne polskie prawo

Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii przewiduje za posiadanie narkotyków nawet do trzech lat więzienia. Ale prokurator (lub sąd) może umorzyć postępowanie, jeśli w grę wchodzi mała ilość narkotyków przeznaczonych na własny użytek i kiedy istnieje mała szkodliwość społeczna czynu. Ten przepis – zdaniem Kwaśniewskiego – jest jednak w Polsce za rzadko stosowany.

Odróżnić dilerów od drobnych handlarzy i konsumentów

Powstała w 2010 r. Światowa Komisja ds. Polityki Narkotykowej chce odróżnić prawdziwych dilerów, którzy zarabiają krocie na narkotykach, ale rzadko wpadają w ręce policji, od drobnych handlarzy i konsumentów, których karze się najłatwiej. Domaga się, aby uzależnionych traktować nie jak bandytów, lecz pacjentów wymagających leczenia.

Oprócz Kwaśniewskiego w komisji jest kilku byłych prezydentów (m.in.: Fernando Henrique Cardoso z Brazylii, Cesar Gaviria z Kolumbii, Ruth Dreifuss ze Szwajcarii, Ernesto Zedillo z Meksyku, Jorge Sampaio z Portugalii, George Papandreou z Grecji), były sekretarz generalny ONZ Kofi Annan, były sekretarz generalny NATO Javier Solana, biznesmen Richard Branson. W Warszawie będą dyskutować m.in. o tym, jak pomóc Europie Środkowo-Wschodniej, żeby skuteczniej dać sobie radę z narkomanią oraz walką z HIV i AIDS.

via: Gazeta Wyborcza



Dodaj szybki komentarz


  Jeżeli masz już konto Zaloguj się

Komentarzy: 5

  1. avatar
    rasta

    mlody czlowiek a i tak jak chce sprobowac to zapali bo dostep teraz ma kazdy ale moczonej marichuany wprowadzanej przez mafie i takich debili

  2. avatar
    wszechglos

    przypominam, ze to wlasnie ten pan podpisał o zawijaniu za posiadanie!

  3. avatar
    SmokeWeedEveryDay

    @Hipoktyta? – Tak

  4. avatar
    Hipokryta?

    czy on czasem nie zdegalizowal gandy ?

  5. avatar
    Rrr!!!

    w końcu mądre słowa premiera… szkoda ze nie podejmował kroków kilka lat temu!

Polecamy: Bangla Wall