6 606 odsłon

Krzysztof Krawczyk: Jak mnie ktoś poczęstuje, to nie odmawiam

Krzysztof Krawczyk

Krzysztof Krawczyk (66 l.) przyznaje, że najlepsze koncerty to te grane na trzeźwo i bez używek. – Trzeźwość przede wszystkim – podkreśla doświadczony piosenkarz. A wie, co mówi…

Krawczyk wydał właśnie nowy, podwójny album „Polski Songbook„, na którym śpiewa swoje ulubione piosenki polskich artystów. Piosenkarz przyznaje, że dziś nigdy nie wychodzi na scenę po alkoholu czy narkotykach. – Graliśmy po różnych środkach odurzających i gdy pewnego dnia zagraliśmy na trzeźwo, to się okazało, że jest to najlepsza wersja naszych występów. Trzeźwość przede wszystkim – wyjaśnia Krawczyk.

Przyznaje, że popularne wśród muzyków hasło „sex, drugs and rock’and’roll” zostało wymyślone na użytek dziennikarzy. – Ono obrazuje piękny ruch hippisowski, który w pewnym momencie był obecny na Zachodzie. Marihuana czasami leczy, jej palenie nie przeszkadza mi. Jak mnie ktoś poczęstuje, to nie odmawiam, ale nie mam słabości do narkotyków – wyjaśnia piosenkarz.

I dodaje, że próbował wielu rzeczy. – Z wyjątkiem heroiny skosztowałem wielu substancji – PCP, grzybki halucynogenne… To było po rozwodzie z moją żoną. Przeżywałem to rozstanie bardzo, trafiłem do hippisowskiej wspólnoty, w której byłem częstowany marihuaną, haszyszem. Wydaje mi się, że jeśli ktoś nie ma charakteru, to się tym narkotykom podda. Ja się im nie poddałem – wyznaje Krawczyk.

via: Super Express



Dodaj szybki komentarz


  Jeżeli masz już konto Zaloguj się

1 Komentarz

  1. avatar
    Elbert Montell

    I have been surfing online more than three hours nowadays, yet I never discovered any interesting article like yours. It is pretty value sufficient for me. In my opinion, if all web owners and bloggers made just right content material as you did, the web will likely be a lot more useful than ever before.

    http://www.yahoo.com

Polecamy: Bangla Wall