2 411 odsłon

Korze należy podziękować za ‚coming out’ z marihuaną

– W Polsce trwa debata na temat zmiany ustawy narkotykowej. Ważne jest, aby osoby używające substancji psychoaktywnych mogły mówić o swoim doświadczeniu, bo te głosy są niezbędne w dyskusji nad racjonalną polityką – mówi w wywiadzie dla „Przekroju” dyrektorka Międzynarodowego Programu Polityki Narkotykowej w Open Society Institute Kasia Malinowska-Sempruch.

Malinowska-Sempruch skomentowała ostatnie zamieszanie wokół Kory – jej deklarację, że pali marihuanę, oraz to, że policja zatrzymała ją za posiadanie trzech gramów narkotyku. – To absurd. W większości krajów Europy policja i prokuratura mają ważniejsze zadania niż trzy gramy marihuany – zaznacza rozmówczyni „Przekroju„.

Podkreśla, że w Polsce trwa debata na temat zmiany ustawy narkotykowej, a taki „coming out” jak niedawny Kory jest formą włączenia się do debaty publicznej. – Ważne jest, aby osoby używające substancji psychoaktywnych mogły mówić o swoim doświadczeniu, bo te głosy są niezbędne w dyskusji nad racjonalną polityką – mówi Malinowska-Sempruch. – To w PRL tworzyło się prawo bez głosu obywateli. W demokracji ten głos jest niezbędny. Korze należy podziękować. Bo przecież mogłaby zamknąć się w swoim świecie i nie martwić się o to, jaki wpływ na życie szarego człowieka, studenta szarpanego przez policję ma istniejące prawo. Świetnie by było, aby za jej przykładem poszli inni – dodaje.

Koniec myślenia czarno-białego?

Dyrektorka Międzynarodowego Programu Polityki Narkotykowej w Open Society Institute zauważa: – Biało-czarne myślenie, które polega tylko na zadaniu sobie pytania: „Legalizować czy nie”, upraszcza istotne dylematy. Ważna jest szeroka dyskusja o substancjach psychoaktywnych – odpowiedzenie sobie na podstawowe pytania: dlaczego ludzie biorą, dlaczego zawsze brali i będą brać, a przede wszystkim – co można robić, aby minimalizować szkody, aby zapobiegać uzależnieniom, a jeśli już istnieją, to jak sensownie leczyć? Malinowska-Sempruch podkreśla, że już teraz wiemy, że wojna z narkotykami nie przyniosła pozytywnych rezultatów. – Prohibicja w Stanach Zjednoczonych pokazała jasno: jeśli jest popyt, to będzie też podaż. A jak wiadomo, podażą kiedyś alkoholu, a dzisiaj narkotyków zajmują się gangsterzy – mówi.

Cała rozmowa w najnowszym „Przekroju„.

via: Tok.FM



Dodaj szybki komentarz


  Jeżeli masz już konto Zaloguj się

1 Komentarz

  1. avatar
    Hasan

    Ha! When I did some recording at Hyde St. Studios, I aullatcy did duck out for banh mi at Saigon Sandwhich every twentysomething takes.

Polecamy: Bangla Wall