12 369 odsłon

Dopalacze zostawcie Marleya w spokoju!

Bob Marley, gwiazda reggae i zwolennik legalizacji marihuany. Propagował ją jak mógł. Jego działalność jednak nie opierała się tylko na postulacie marihuany, wręcz przeciwnie. Był to jeden z najmniej istotnych postulatów. Chodziło o prowadzenie zdrowego trybu życia, odrzucenie alkoholu, papierosów i trucizn wytwarzanych przez Babilon. Babilon czyli cywilizację gdzie ludzie dzieleni są ze względu na status pochodzenia, na kolor skóry czy ze względu na wyznanie. Marley był przewodnikiem medialnym ruchu Rastafari, czyli odrzucenia wszelkich objawów rasizmu i powrotu czarnoskórych do Afryki. By Afryka przestała być trzecim światem.

Ale cwaniaczki wolą pominąć kwintesencję całego ruchu i wybrać to co w nim „najlepsze”. Chodzi o marihuanę.
Dopalacze i inne Smart Shopy, które sprzedają wyhodowaną w warunkach laboratoryjnych chemię to są właśnie te cwaniaczki. Bo to nie są rośliny to co tam palicie, to jest chemia.
Marley palił tylko tzw. sianko, czyli marihuanę naturalną świeżo zebraną z krzaczka bez żadnych uszlachetniaczy…

Ostatnio zawitałem w sklepie z Dopalaczami, spokojnie zakupów żadnych nie zrobiłem. A tam wszędzie Bob Marley i barwy ruchu Rastafari. Marley reklamuje truciznę.

Jeżeli odmawiamy sobie alkoholu to tym bardziej proszków i piguł które niszczą nasze życie. Jak można tak bezcześcić dokonania Marleya.

Żaden szanujący się rastafarianin nie kupi nic w Dopalaczach. Ale widziałem że tam włazą dredziarze, to kolejny przykład tego jak ignorancja zapanowała na dobre w głowach ludzi. On idzie do sklepu się naćpać chemią, przy czym jednocześnie on myśli że ma cokolwiek wspólnego z pokojowym ruchem Rastafari i zwalcza Babilon.

To co palił Bob Marley i co propagował było tak łagodne że naukowcy udowodnili że potrzebaby spożyć osiem kilogramów jednorazowo by zejść z tego świata. Natomiast Dopalacze? Wystarczą dwa lub trzy gramy byle jakiego proszku od nich by zejść w ciężkich konwulsjach. Jakie więc porównanie tutaj można zastosować? Jak w ogóle można reklamować twarde narkotyki wizerunkiem osoby która twarde narkotyki zwalczała?
Widocznie można, bo sprzedawcy liczą na ignorancję swoich klientów a przecież nikt inteligentny raczej tam zakupów nie robi, mając świadomość dokonywania autodestrukcji. Wzrost ludzi na toksykologii to dowód że dopalacze to twarde narkotyki. A te jak wiadomo nie służą wszystkim, spożywane nawet sporadycznie. Tym co spożywają regularnie, nie służą wcale, wszystkim. Takie już są twarde narkotyki które nie mają nic wspólnego z marihuaną!

Bob Marley gdyby żył, zbojkotowałby dopalacze a za używanie jego twarzy do reklamowania trucizny żądałby milionowych odszkodowań.

Niech sobie dopalacze są, niech ludzie ćpają te syfy, kto komu broni. Ale niech nie zawłaszczają pozytywnych symboli do sprzedawania śmierci i niszczenia ludziom życia. Bo tym samym niszczą te symbole.

via: numerbloga.salon24.pl



Dodaj szybki komentarz


  Jeżeli masz już konto Zaloguj się

Komentarze

Brak komentarzy

Polecamy: Bangla Wall