3 843 odsłon

Wynika badań Mazowieckiego Centrum Profilaktyki Uzależnień

Marsz Wolnych Konopi w Poznaniu (źródło: Fotorzepa fot. Bartosz Jankowski)

Blisko połowa gimnazjalistów chce legalizacji narkotyku. Co o nim wiedzą? Tyle, ile mówi Palikot

Zmasowana akcja zwolenników legalizacji marihuany, w której pierwsze skrzypce gra Ruch Palikota, wpłynęła na postawy zwłaszcza najmłodszych. Aż 48 proc. gimnazjalistów (13 – 15-latki) opowiada się za legalizacją tego narkotyku – wynika z badań Mazowieckiego Centrum Profilaktyki Uzależnień. Latem 2010 r., gdy wykonano pierwsze takie badanie, było ich o 21 proc. mniej.

Dzieci popierają coś, czego nie rozumieją, a ich odpowiedzi to efekt psychologicznego nasycenia informacyjnego. Palikot pokazał, że socjotechniką, nagłaśnianiem sprawy można kształtować wybory ludzi – komentuje prof. Mariusz Jędrzejko, socjolog z SGGW i dyrektor Mazowieckiego Centrum.

W przypadku innych narkotyków gimnazjaliści nie są tak otwarci. Legalizacji amfetaminy chciałby średnio co dziesiąty.

Najwięcej zwolenników legalizacji marihuany jest wśród dzieci pochodzących z bogatych rodzin w dużych miastach – tam poziom akceptacji przekracza 80 proc. – Mieszkańcy dużych miast chętniej kupują nowinki. Wieś i małe miasteczka na takie rewelacje, jak głoszone przez Palikota, reagują z rezerwą – zauważa Jędrzejko.

Przybyło też zwolenników depenalizacji, czyli niekarania za posiadanie małych ilości marihuany. Opowiada się za tym aż 51 proc. młodych ludzi (do 25 lat), czyli o 20 punktów proc. więcej niż w 2010 r. Również tu na czele są gimnazjaliści – 68 proc. z nich jest za niekaraniem za posiadanie małej ilości na własny użytek. Skąd ten wzrost?

Niektórzy przyczyn upatrują w klimacie społecznym. – Rozumiem dobre intencje tych, którzy stawiają na profilaktykę czy leczenie i uważają, że karać trzeba dilerów – mówi Piotr Jabłoński, dyrektor Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii. I przypomina, że żaden kraj na świecie żadnego narkotyku nie zalegalizował. – Tylko tak jak my teraz poszedł w kierunku niekarania – dodaje.

Na wzrost liczby zwolenników depenalizacji ma – zdaniem ekspertów – wpływ również akcja Ruchu Palikota.

Działania, jakie podejmuje, przekonujące o bezpieczeństwie marihuany, sprzyjają sięganiu po nią. Ale marihuana, choć nie tak groźna jak np. heroina, nie jest bezpieczna – mówi dyrektor Jabłoński. I podkreśla, że po latach spadku używania przez młodzież tego narkotyku teraz nastąpił zwrot. – To najpopularniejsza substancja i jedyna, dla której akceptacja rośnie. W zależności od grupy wiekowej i środowiska używa jej od kilku do kilkunastu procent.

Dr Ireneusz Siudem, psycholog społeczny z UMCS, ocenia: – Nie sądzę, by chęć legalizacji marihuany wynikała u Palikota z przekonania. Znalazł niszę, w której może pozyskać poparcie wyborców. Wykorzystuje fakt, że tylu młodych popiera postulat legalizacji. A RP dodatkowo nakręca te postawy.

Młodzi chcą legalizacji i niekarania, ale o marihuanie wiedzą niewiele. Informacje czerpią głównie z forów internetowych. Ok. 60 proc. gimnazjalistów, 72 proc. uczniów szkół średnich i 78 proc. studentów uważa, że marihuana nie uzależnia. Opracowanie naukowe na ten temat czytał co piąty.

Niewiedza młodych na temat szkodliwości marihuany jest zatrważająca. Ta nieświadomość może przynieść opłakane skutki – uważa pedagog prof. Aleksander Nalaskowski z UMK w Toruniu. Według niego Polska ma poważny problem. – Efektem chaosu w państwie jest zawsze na początku bunt młodzieży. Poparcie dla legalizacji marihuany jest jego przejawem. Widać, że dorośli znowu coś przegapili, i to zarówno rodzice, jak i wychowawcy – mówi.

Na wyniki sondażu warto popatrzeć przez pryzmat danych z policji. Wynika z nich, że co roku przybywa nieletnich podejrzanych o przestępstwa narkotykowe. W 2010 r. zarzuty usłyszało 4,1 tys. z nich, w 2005 – 3,6 tys.

Autorzy badania pytali o stosunek do marihuany również dorosłych. Ci krytycznie oceniają politykę informacyjną państwa w sprawie narkotyków. Blisko 72 proc. uważa, że spokojnemu rozważeniu problemu depenalizacji posiadania narkotyków nie sprzyjają działania Ruchu Palikota. A 83 proc. twierdzi, że instytucje państwa nie dostarczyły opinii publicznej rzetelnych informacji o marihuanie i rzeczywistym zagrożeniu.

Treść raportu z badań można znaleźć na www.mcpu.edu.pl.

via: Rzeczpospolita



Dodaj szybki komentarz


  Jeżeli masz już konto Zaloguj się

Komentarzy: 5

  1. avatar
    Hym..

    Co za ido..ta prowadził te badania jak Palikot ma się do legalizacji ?? on mówi o tym a (pali ,paliło,będzie palić )co 10 gimnazjalista a zapewniam że w każdej klasie gimnazjum jest tzw.diler a w każdej ! klasie spróbowało tego co najmniej 5 osób wiec nie pier…mi że Palikot ”- Dzieci popierają coś, czego nie rozumieją, a ich odpowiedzi to efekt psychologicznego nasycenia ”A co tu rozumieć??
    A jak Biedroń chodzi zbombardowany co dziennie to nie łamie prawa ??

  2. avatar
    Cannabis

    Gdzie tam legalizacja. Gdzie tam Konopie. Dawajcie idziemy się nachlać! Potem się wspólnie zarzygamy! Pourywają nam się ,,filmy,, a rano wstaniemy z mega kacem, złapiemy się za banie i zaczniemy się zastanawiać ,,o ja pier*ole, Co ja wczoraj naodpier*alałem, szkoda tylko ,że połowe muszą przypominać mi znajomi,, ! To jest to !
    Paaaaaranoja. Wszystko można źle używać ! Jak ktoś ma nasrane w bani to się nałyka pigółek np na kaszel i go wyćpa. Wiem bo kiedyś miałem niechlubną przyjemność parę razy spróbować.
    A to tylko za około 6 zł. I wystarczyło wejść do apteki i poprosić o to ,,cudo,, sprzedawcę. Przestało być tylko śmiesznie jak kolega przegiął pałe z ilością zarzytych pigułek i momentami ,,zapomniał,, oddychać i zachowywał się jak ,,galaretka,,jak by organizm zapomniał że istnieje coś takiego jak mięśnie. A ja wracając na chate stojąc 5 gloków od swojego zastanawiałem się którędy do domu.
    Jak ktoś ma naje*ane w bani to znajdzie sposób na to aby się sprowadzić na dno. To tylko kwestia własnej ,,mądrości,, bądz ,,głupoty,, … Umiaru bądź jego braku. Dziś sam pale Marihuanę. Alkohol piję okazjonalnie i to nie zawsze, a innych środków jak ,,cudowny lek na kaszel,, nie brałem, i nie mam zamiaru brać. Choć nie raz miałem okazje np się nawąchać za free. Wole zapalić skręta pośmiać się pogadać , a rano wstać normalnie i tylko wysłuchiwać od znajomych jak to mają słabe samopoczucie i kaca. Choć też nikt im nie każe pić w takich ilościach prawda ?… Wszystko jest dla ludzi, tylko z umiarem. Pozdrawiam zwolenników Legalizacji! …… i tych przeciwnych także. Wszyscy jesteśmy równi !

  3. avatar
    hh

    ganjia do LEGALIZAJCI!! i tyle w tym temacie ,zobaczymy za pare lat.. młodzi obala to idiotyczna paranooje…

  4. avatar
    xswqaz

    Problem w naszym państwie nie polega na tym, że wiele osób pali marihuanę. Problem polega na tym, że nie wiedzą w jaki sposób jest ona szkodliwa. Państwo, aby zapobiec sięganiu po narkotyki powinna prowadzić akcję edukacji narkotykowej w szkołach. Niewiele osób badało sprawę na tyle poważnie, żeby dowiedzieć się o „złych stronach” marihuany. Oczywiście nie chodzi mi o okazyjne zapalenie skręta raz na miesiąc, tylko o nałogowe palenie. Zapobiegajmy paleniu marihuany przez młodzież przez edukację, a nie karanie więzieniem!

  5. avatar
    xgucox

    Chciał bym w końcu prawdę usłyszeć!!! a nie same kłamstwa.
    Jestem od marihuany uzależniony w tym sensie że ona jest moim LEKARSTWEM NA SPASTYCZNOŚĆ MIĘŚNI. A lekarze tacy uczeni i mądrzy?(nic nie wiedzą na ten temat) powinni być douczeni w tym temacie.

Polecamy: Bangla Wall