Dwudziestoletni gdańszczanin uprawiał konopie indyjskie w wynajętym mieszkaniu. W specjalnie przygotowanym do tego namiocie – z odpowiednim naświetleniem i wentylacją – policjanci znaleźli 72 doniczki z sadzonkami marihuany. Jej wartość oszacowano na ok. 30 tysięcy złotych.
Na trop domowej uprawy wpadli funkcjonariusze z komendy miejskiej w Gdańsku, którzy specjalizują się w zwalczaniu tzw. przestępczości narkotykowej. Gdy otrzymali informację, że w jednym z mieszkań może znajdować się marihuana od razu pojechali to sprawdzić.
- Po wejściu do środka zobaczyli namiot rozstawiony na środku pokoju. Znajdowały się w nim lampy i urządzenia do wentylacji, a w 72 doniczkach rosła marihuana – mówi Magdalena Michalewska, rzeczniczka gdańskiej policji.
Podczas rewizji mieszkania znaleziono także kilka porcji już wysuszonych konopi indyjskich oraz wagę elektroniczną. Oznacza to, że 20-letni „ogrodnik” mógł zajmować się także handlem narkotykami. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Na razie usłyszał zarzut nielegalnego posiadania narkotyków (wcześniej był już za to karany).
Za nielegalną uprawę znacznej ilości konopi indyjskich grozi kara pozbawienia wolności do ośmiu lat. Posiadanie narkotyków zagrożone jest karą do trzech lat, natomiast za przystosowanie przyrządów do niedozwolonego wytwarzania narkotyków grozi do kara dwóch lat pozbawienia wolności.
via: Gazeta.pl


















hehe wynajeli 20 latka a ten wpadl.. to musi byc dopiero pech!