7 301 odsłon

Palenie marihuany nie osłabia pamięci

To może być argument dla zwolenników legalizacji marihuany. Według najnowszych badań brytyjskich naukowców osoby palące trawę wcale nie wypadają gorzej w testach pamięci niż rówieśnicy stroniący od tej używki. Ale to nie koniec rewelacji, jakie zaprezentowali uczeni.

W badaniu przeprowadzonym przez naukowców z King’s College w Londynie uczestniczyło blisko 9 tysięcy wolontariuszy w wieku 50 lat. Jeden na czterech uczestników eksperymentu przyznał, że palił marihuanę w ostatnich latach, zaś 6 procent ze wszystkich wolontariuszy – w ciągu ubiegłego roku. 50-latkowie wypełniali standardowe testy pamięci, koncentracji i zdolności poznawczych.

Okazało się, że osoby palące trawkę wypadły w teście równie dobrze (a nawet niejednokrotnie – lepiej) niż abstynenci narkotykowi – podali naukowcy na łamach „American Journal of Epidemiology„.

Autorzy badania podkreślają, że uczestnicy eksperymentu byli w wieku średnim oraz większość z nich miała wyższe wykształcenie. To na pewno ma niebagatelne znaczenie i wyniki mogłyby być całkiem inne, gdyby test wypełniali uczący się jeszcze nastolatkowie.

Choć badanie wykazało, że sporadyczne przypalanie trawki nie jest szkodliwe dla pamięci i może nawet poprawić koncentrację, naukowcy przestrzegają, że długotrwałe stosowanie używki może być bardzo groźne – wywoływać stany lękowe, prowokować paranoję oraz sprzyjać rozwojowi psychozy.

via: Dziennik.pl



Dodaj szybki komentarz


  Jeżeli masz już konto Zaloguj się

Komentarzy: 4

  1. avatar
    Czacha

    Osobiscie stwierdzam ze naduzywanie marichuany z wlasnego doswiatczenia tak jakby zmienia gleboko poglad na swiat, zamiast byc tym wchlaniaczem informacji (zanim zaczolem) ktory czasem wyrazal swoje opinnie teraz jestem sitkiem informacji, przechodzi przez glowe pomysle o tym w glebokich detalach i… zapomne. NIe polecam konsumpci przed lekcjami lub wykladami, a codzienne spozycie moze spowodowac zagubienie w wlasnym zyciu i nielogiczne piorerytety. Jesli ktos chce jarac codziennie i sie uczyc bedzie mial z tym trudnosci, psychologiczne testy rowniez wykazaly ze spozywanie alkoholu lub marichuany powoduje ze informacje podczas tego stanu lepiej pamietamy podczas tego samego stanu aczkolwiek pisanie egzaminu pod wplywem grubego lolo skonczylo by sie na zasnieciu z nudy. Jesli jestescie fanatykami marichuany i was wciognela polecam nie palic! Skonczyc szkole i znalesc prace inaczej stracisz cenny czas a na przyjemnosci bedzie jeszcze czas.

    Pozdrawiam
    Konsument z Bristolu 😛

  2. avatar
    luke

    ja wcale nie palilem w zyciu , i moze z paczke zwyklych fajek. alkocholu pije zdecydowanie mniej niz przecietny polak a niektore rzeczy/nazwiska i tak mi z glowy wylatuja wiec..

  3. avatar
    krzysiu

    ej ale coś w tym jest ucząc sie ostatnio dość intensywnie do sesyji ( o zgrozo) zauważyłem paląc dzień wcześniej wieczorem blanta albo dwa na drugi dzień nauka łatwiej mi wchodzi może to moje schizy czy coś no ale tak jest w moim przypadku przynajmniej

  4. avatar
    goog

    ja bym się z tym do końca nie zgodził mimo, że nalezę do palących. wiem po sobie, ze zdarzają się problemy z koncentracja i przypominaniem sobie nawet oczywistych rzeczy jak np nazwiska znanych aktorów… ale nie jest to nieodwracalne. jak się „robi przerwę” w paleniu to to wraca do normy. przynajmniej w moim przypadku.

Polecamy: Bangla Wall