2 637 odsłon

Kratki albo terapia! Wybór należy do Ciebie!


Od 9 grudnia posiadacze niewielkiej ilości narkotyków nie muszą trafić przed sąd. Prokuratorzy mogą odstąpić od ścigania uznając, że narkotyki posiadały na własny użytek. Ale coś za coś. Muszą obiecać, że pójdą do specjalisty terapii uzależnień

Od ponad 10 lat, aż do piątku pierwsze złapanie ze „skrętem” oznaczało wyrok w zawieszeniu, drugie już nawet więzienie. Teraz może być inaczej. Ale czy praktyka będzie zgodna z teorią, zależeć będzie od surowości prokuratora, na którego się natkniemy. Ten w niektórych przypadkach, może już przymknąć oko, na posiadanie nieznacznej ilości narkotyków. Musimy jednak wykazać, że trzymaliśmy ją na własny użytek, po drugie nie możemy ich mieć dużo. Zmiany to efekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, które sejm uchwalił w kwietniu br. r. Według nowego prawa śledczy w pewnych sytuacjach, będą mogli zdecydować o tym by nie wszczynać śledztwa przeciwko osobie, u której policjanci znaleźli narkotyki. Chodzi tylko o przypadki posiadania tzw. „nieznacznej” ich ilość.

Jak wiele można mieć przy sobie narkotyków? Tu ustawodawcy nie określili sztywnej granicy. Jaka będzie praktyka?

Może jeden skręt marihuany albo działka kokainy? – zastanawiają się policjanci i dodają – Na szczęście to nie my będziemy ustalać ich wielkość tylko prokuratorzy.

A ci, przy podejmowaniu łagodnej decyzji, muszą mieć pewność, że zatrzymana osoba nie jest dilerem ani handlarzem narkotyków. Jeśli zatrzymana osoba była już wcześniej notowana (także za posiadanie niewielkiej ilości) prokuratorzy również będą mogli odstąpić od ścigania, ale w zamian mogą oczekiwać od podejrzanego deklaracji, że podda się leczeniu u specjalisty terapii uzależnień. Jeśli zgodzi się na leczenie, śledczy mogą zawiesić także już wszczęte postępowanie.

Szkoda, że prawo nie działa wstecz – opowiada pan Tomasz, ojciec 18-latka, który kilka miesięcy temu został zatrzymany przez patrol. Syn miał w metalowej papierośnicy kilka skrętów marihuany. Chciał je wypalić z kolegami na urodzinach. – W czwórkę kupili je od kolegi z podwórka. Włożyli do pudełka, które na nieszczęście trzymał syn, choć paliliby trawkę we czwórkę. Skończyłoby się na jednym skręcie. W końcu palił Lennon, Hendrix czy Morisson. Nawet premier przyznał, że kiedyś palił trawkę. Tyle, że tylko mojemu synowi grozi teraz więzienie – opowiada pan Tomek, który dowiedział się, o tym, że syn pali marihuanę od policjantów. Najbardziej obawia się, że skazujący wyrok złamie dziecku karierę. – Karalność pójdzie za nim w ślad na uczelnie, do pierwszej pracy.. Czy to adekwatna kara, za wypalenie pierwszego jointa w życiu? Jeśli miałbym wybierać, wolałbym, żeby przez miesiąc chodził na terapię i dowiedział się, czym grozi uzależnienie – tłumaczy ojciec.

W Polsce rocznie sądy skazywały ok. 9 tys. osób za posiadanie niewielkiej ilości narkotyków. Co 18 osoba trafiła do więzienia.

Co roku śledczy odnotowują wzrost przestępstw narkotykowych. Większość z tych spraw dotyczyła posiadania niewielkiej ilości narkotyków. Ale są także akta dotyczące dużych grup przestępczych i drobnych dilerów. Policjanci likwidują – przynajmniej raz w miesiącu – nielegalną plantację marihuany. Niektórzy hodują rośliny na własny użytek, ale są i tacy, którzy otwierają fabryki. Inwestują w drogi sprzęt do wentylacji i ogrzewania. Produkują rocznie nawet kilkadziesiąt kilogramów gotowego suszu. Nowelizacja zaostrza kary dla handlarzy i dilerów narkotyków. Kary średnio wrosną o dwa lata. Za posiadanie dużej ilości narkotyków możemy zostać skazani na 10 lat więzienia (było 8), a za sprzedawanie narkotyków nawet 12 (było 10).

Łagodniejsze traktowanie posiadaczy niewielkich ilości narkotyków, to stanowczo za mało dla posłów „Ruchu Palikota„. Politycy chcą zalegalizować posiadanie ok. 50 gramów trawki. Przy tym nadal nielegalna byłaby jej produkcja i sprzedaż.

autor: Maja Sałwacka
via: Gazeta Wyborcza Zielona Góra



Dodaj szybki komentarz


  Jeżeli masz już konto Zaloguj się

Komentarzy: 9

  1. avatar
    ŚWIR

    Szkoda słów….chyba wyemigruje za granice bo nie chce mi sie słuchać tych debili w rządzie
    i jeszcze te przyjebane prawo polskie. Żałosne !

  2. avatar
    tomik

    podsumowując uprawa jak i posiadanie ziela jest nadal nielegalne, i nadal jest karane… różnica polega jedynie na tym że jeśli zostanie się zatrzymanym z małą ilością to prokurator w niektórych przypadkach bedzie mógł umożyć postępowanie czyli odstąpić od kary, ale NIE MUSI. Bez sensu jest też to że ta mała ilość według prawa nie jest wogóle określona, i bedzie to weryfikował prokurator, czyli dla jednego prokuratora małą ilością mogą być 3 gramy a dla innego naprzykład 0,5 grama… i nigdy nie wiadomo na jakiego się trafi czyli powiedzmy sobie szczerze że wszystko bedzie zależało od jego ‘widzi mi się’… I na koniec chciałem jeszcze przypomnieć że nawet po zatrzymaniu ze znikomą ilością trawki cała procedura bedzie wyglądała tak samo jak wcześniej, czyli nadal zatrzymanego będą zabierać na dołek i tam przesłuchiwać (każdy Wie w jaki sposób), i nadal będą przeszukiwać mieszkanie. Pamiętajcie trawka jest nadal nie legalna i nie cieszcie się za bardzo, bo nasze beznadziejne organy ścigania nadal będą wykorzystywać nie sprecyzowane prawo do zatrzymywania niewinnych ludzi za skręta i kryminalizować ich tylko po to by polepszać sobie statystyki, nie zapominajcie ze to Polska!!! peace

  3. avatar
    Mateusz

    Ale kurde:/ czy ktoś mówi o narkotykach? Przecież my nie chcemy koki ani innych gowien tylko normalny, naturalny grass! W tym sejmie to sami posrancy siedzą :/

  4. avatar
    jah

    „Politycy chcą zalegalizować posiadanie ok. 50 gramów trawki. Przy tym nadal nielegalna byłaby jej produkcja i sprzedaż.”

    Hm… Posiadać ‚będę’ mógł, ale skąd pozyskam skoro nie można ani produkować ani sprzedawać? Chyba, że przemytnicy będą zwozić legalnie po 50 g trawki / osobę.

  5. avatar
    420

    pff terapia. Wsadza cie do pokoju z cpunami (hera, amfeta) i alkoholikami. Co za prawo pojebane, zacofani polacy nadal mysla, ze trawka jest na tym samym poziomie co inne uzywki…

  6. avatar
    dd

    jebac sad

  7. avatar
    siglo

    Pamiętajmy o obowiązującej w polskim prawodawstwie zasadzie domniemania niewinności. Czyli osoba przyłapana na posiadaniu nie powinna być uważana za dilera, zanim prokuratura lub policja tego nie udowodnią. Nie wyobrażam sobie, jakie 100% alibi mógłby przedstawić w takiej sprawie podejrzany (można udowodnić, że się czegoś nie ukradło, np. było się w danym okresie czasu gdzieś indziej, ale udowodnij, że nigdy nie sprzedałeś ani grama). Zatem szczególnie w takich sprawach ciężar dowodu powinien spoczywać na stronie wysuwającej oskarżenie.

  8. avatar
    tomass

    podsumowując uprawa jak i posiadanie ziela jest nadal nielegalne, i nadal jest karane… różnica polega jedynie na tym że jeśli zostanie się zatrzymanym z małą ilością to prokurator w niektórych przypadkach bedzie mógł umożyć postępowanie czyli odstąpić od kary, ale NIE MUSI. Bez sensu jest też to że ta mała ilość według prawa nie jest wogóle określona, i bedzie to weryfikował prokurator, czyli dla jednego prokuratora małą ilością mogą być 3 gramy a dla innego naprzykład 0,5 grama… i nigdy nie wiadomo na jakiego się trafi czyli powiedzmy sobie szczerze że wszystko bedzie zależało od jego ‘widzi mi się’… I na koniec chciałem jeszcze przypomnieć że nawet po zatrzymaniu ze znikomą ilością trawki cała procedura bedzie wyglądała tak samo jak wcześniej, czyli nadal zatrzymanego będą zabierać na dołek i tam przesłuchiwać (każdy Wie w jaki sposób), i nadal będą przeszukiwać mieszkanie. Pamiętajcie trawka jest nadal nie legalna i nie cieszcie się za bardzo, bo nasze beznadziejne organy ścigania nadal będą wykorzystywać nie sprecyzowane prawo do zatrzymywania niewinnych ludzi za skręta i kryminalizować ich tylko po to by polepszać sobie statystyki, nie zapominajcie ze to Polska!!! peace

  9. avatar
    Anonim

    podsumowując uprawa jak i posiadanie ziela jest nadal nielegalne, i nadal jest karane… różnica polega jedynie na tym że jeśli zostanie się zatrzymanym z małą ilością to prokurator w niektórych przypadkach bedzie mógł umożyć postępowanie czyli odstąpić od kary, ale NIE MUSI. Bez sensu jest też to że ta mała ilość według prawa nie jest wogóle określona, i bedzie to weryfikował prokurator, czyli dla jednego prokuratora małą ilością mogą być 3 gramy a dla innego naprzykład 0,5 grama… i nigdy nie wiadomo na jakiego się trafi czyli powiedzmy sobie szczerze że wszystko bedzie zależało od jego ‘widzi mi się’… I na koniec chciałem jeszcze przypomnieć że nawet po zatrzymaniu ze znikomą ilością trawki cała procedura bedzie wyglądała tak samo jak wcześniej, czyli nadal zatrzymanego będą zabierać na dołek i tam przesłuchiwać (każdy Wie w jaki sposób), i nadal będą przeszukiwać mieszkanie. Pamiętajcie trawka jest nadal nie legalna i nie cieszcie się za bardzo, bo nasze beznadziejne organy ścigania nadal będą wykorzystywać nie sprecyzowane prawo do zatrzymywania niewinnych ludzi za skręta i kryminalizować ich tylko po to by polepszać sobie statystyki, nie zapominajcie ze to Polska!!! peace

Polecamy: Bangla Wall