9 263 odsłon

Holenderskie coffee shopy bez mocnej marihuany?

Mocna marihuana ma wkrótce zostać zakazana w Holandii podobnie jak heroina czy kokaina. Haga krok po kroku odchodzi od polityki tolerancji wobec miękkich narkotyków

Według holenderskich mediów prawicowy gabinet Marka Ruttego podjął już nieformalną decyzję w tej sprawie. Takie rozwiązanie zarekomendowała mu specjalna rządowa komisja zajmująca się rewizją polityki wobec miękkich narkotyków.

Chodzi o marihuanę, w której zawartość tetrahydrokannabinolu (THC) przekracza 15 proc. THC to główna substancja psychoaktywna w konopiach i to ona odpowiada za narkotyczne efekty palenia marihuany. Według ekspertów jej duża zawartość w marihuanie jest groźna dla zdrowia – prowadzi bowiem do uzależnień i groźnych reakcji psychotycznych.

Jak pisze dziennik „De Telegraaf„, zakaz uderzyłby w holenderskich dostawców i pośrednio w coffee shopy – koncesjonowane kafejki, w których można dostać narkotyki. Aż 75 proc. marihuany na rynku pochodzi bowiem z rodzimych upraw, gdzie rosną rośliny z zawartością THC od 15 do 18 proc. W ostatnich kilku latach krajowy towar wyparł import słabszej marihuany z Maroka czy Pakistanu, gdyż klienci coffee shopów wolą kupować mocniejszy narkotyk.

Plany rządu nie podobają się opozycji i właścicielom coffee shopów. – Władze zmuszają nas do wprowadzenia czegoś, czego nie jesteśmy w stanie kontrolować – mówi mediom Marc Josemans z organizacji zrzeszającej właścicieli lokali sprzedających miękkie narkotyki. Kafejki nie mają bowiem możliwości sprawdzenia zawartości THC w towarze, który zamawiają. Inny paradoks polega na tym, że choć sprzedaż miękkich narkotyków jest legalna, to ich uprawa – nie. Legalnie działające coffee shopy zaopatrują się więc w towar nielegalnie.

Marc Josemans z organizacji zrzeszającej właścicieli lokali sprzedających miękkie narkotyki w Holandii

Dlatego też opozycyjna liberalna partia D66 wezwała rząd, by uregulował kwestię produkcji marihuany i zainwestował w laboratoria, w których można by zbadać zawartość THC w narkotyku. Władze pozostają jednak na to głuche.

Zmiana kwalifikacji mocniejszej marihuany to kolejny krok w kierunku zaostrzenia prawa. W 2008 r. władze zdecydowały, że coffee shopy nie mogą znajdować się w promieniu 250 m od szkół, co wymusiło zamknięcie wielu kawiarenek. Niektóre gminy wprowadziły sprzedaż marihuany za okazaniem dokumentu potwierdzającego zamieszkanie w Holandii, walcząc w ten sposób z tak zwaną narkoturystyką.

Od ponad 30 lat sprzedaż niewielkiej ilości miękkich narkotyków jest w Holandii dozwolona w coffee shopach. Jest ich blisko 650 (o ponad 500 mniej niż w 1997 r.), muszą mieć licencje od władz lokalnych (podobne do naszych zezwoleń na sprzedaż alkoholu). Każdy klient ma prawo kupić tam do 5 g marihuany, wypalić skręta czy zjeść ciasteczko z domieszką marihuany.

To dziedzictwo gedoogbeleid, czyli obowiązującej od lat 70. polityki tolerancji wobec miękkich narkotyków. Wywodzi się ona z prostego założenia, iż skoro nie można czemuś zapobiec, trzeba się starać to kontrolować. Samej zasady nikt dotąd nie kwestionował.

Szacuje się, że z 16 mln Holendrów trawę pali regularnie blisko 400 tys. Z coffee shopów korzysta jednak dużo więcej osób – bo aż kilka milionów turystów. W 2008 r. holenderska policja przyznała, że marihuana jest postrzegana na świecie jako trzeci – po ogórkach i pomidorach – holenderski towar eksportowy. Obroty z jej sprzedaży wyniosły w 2008 r. (świeższych danych nie ma) ok. 2 mld euro. Korzyści dla państwa – z tytułu podatków od sprzedaży – to 400 mln euro.

Liberalny dziennik „Volkskrant” zauważa, że zaostrzając politykę wobec miękkich narkotyków, Holandia zmierza w odwrotnym kierunku niż inne kraje Europy. Gazeta podaje przykład Czech, gdzie w styczniu 2010 r. władze zliberalizowały przepisy. Od tego czasu u naszych południowych sąsiadów bez groźby kary można mieć pięć roślin konopi i 15 g suszonej marihuany. Legalnie można także posiadać narkotyki twarde, m.in. 2 g amfetaminy, kokainy czy heroiny.

via: Gazeta Wyborcza



Dodaj szybki komentarz


  Jeżeli masz już konto Zaloguj się

Komentarzy: 4

  1. avatar
    Dolores

    Vacuum your carpets with powedr which kills bedbugs and dust mites easy to find.Clean floors ..Vacuum and clean sofasBedrooms ..You can „bomb” the place for a quick fix BUT cover foodstuffs, Cd’s, computer ..Please don’t forget to take the dog, cat, hamster ..with you!Wait for at least 24 hours before returning and then open all windows and turn on all bathroom/kitchen fans to ventilate.Then get a cover non-plastic for dust mites to go over your mattress and one over your box spring. Usually 80 bucks for a queen and 40 bucks for box spring. Get covers for bed pillows as well.Wash all bed linen at least once a week in HOT water. Try not to use wool blankets since you can’t toss them into the washer.The key to bed bugs is personal hygiene cleanliness and household cleanliness.References : BCL

  2. avatar
    amnezja ;)

    watpie zeby cos takiego wprowadzili wiele razy bylem w holandii i nie wydaje mi sie ze ze sprzedazy wyjdzie tam amnezja czy inne rodzaje marihuany przekraczajace 15 % thc o haszyszy nie wspominajac ktorego niektore odmiany maja do 30% thc co w artykule nie jest wogole wspomniane a haszysz rowniez jest tam powszwchnie dostepny pozd.

  3. avatar
    Michael

    Rasstaman007 raza mnie twoje błędy ortograficzne. Jak można Holandia napisać przez CH
    Wyobrażam nie dawaj tam nigdy RZ bo aż śmieszne.

  4. avatar
    Rasstaman007

    Bardzo ciekawy ten artykul, lecz ja mieszkam w cholandi i nie zdaje mi sie ze cos takiego zrobia … he mam 16 lat ale nie wyobrarzam sobie cholandie bez marihuany…Pozdrawiam 😀

Polecamy: Bangla Wall