3 248 odsłon

Studenci na pobudzaczach

Z przeprowadzonych badań wynika, że coraz więcej młodych ludzi eksperymentuje z substancjami psychoaktywnymi.

Substancje pobudzające, marihuana – młodzi sięgają po nie coraz częściej

Przed sesją studenci masowo sięgają po różnego rodzaju wzmacniacze, pobudzacze, napoje energetyzujące – mówi prof. Mariusz Jędrzejko z SGGW, specjalista profilaktyki uzależnień z Mazowieckiego Centrum Terapii Uzależnień.

Z przeprowadzonych przez niego badań „Studenci a uzależnienia” wynika, że coraz więcej młodych ludzi eksperymentuje z substancjami psychoaktywnymi. – A są one bardzo groźne – mówi profesor. I podaje przykład uczennicy z Warszawy, która w wieku 16 lat zaczęła palić marihuanę i brać substancję amfetaminopodobną. Skutek: wzmożony pociąg seksualny. W prowadzonym dzienniku zanotowała ok. 200 partnerów.

Dziś już 18-latka, przechodzi terapię. Choć środek, od którego się uzależniła, jest na liście zabronionych, wiele groźnych substancji znajduje się w środkach dostępnych. Zyskują popularność zwłaszcza wśród studentów.

W radiach młodzieżowych przed egzaminami są reklamowane środki typu sesja z informacją, że pomagają w nauce. Tak nie jest. Kofeina i guarana, które się w nich znajdują, zmniejszają tylko potrzebę snu – tłumaczy prof. Jędrzejko.

Co piąty student uczelni publicznej korzystał ze środka typu sesja – wynika z badań.

W modzie są też różnego rodzaju napoje energetyzujące. Badania pokazują, że 91 proc. studentów uczelni niepublicznych (w 2009 r. 72 proc.) i 89 proc. publicznych (w 2009 r. 81 proc.) choć raz wypiła taki napój. Ok. 80 proc. z nich stosuje je przed egzaminami. Ponad 14 proc. studentów uczelni publicznych i 11 niepublicznych używa je codziennie (w 2009 r. takich osób było kilka procent), a blisko trzy czwarte wypija szklankę takiego napoju. Nie wiedzą, czy są szkodliwe. W gimnazjach codziennie sięga po takie napoje 11 proc. uczniów – wynika z badań.

Przybywa studentów eksperymentujących z narkotykami. Na uczelniach prywatnych na pytanie, czy kiedykolwiek sięgali po nie, „tak” odparło 24 proc. Co piąty przyznał, że brał narkotyk w ostatnim roku. Na uczelniach publicznych – 17 proc. Najczęściej stosowali marihuanę (na publicznych 68 proc. tych, którzy przyznali się do zażywania narkotyków, na niepublicznych 47 proc.).

Na rynku nie ma już prawie normalnej marihuany, jest jej odmiana o nazwie sensimilla. Do dziesięciu razy silniejsza. Wywołuje silne uzależnienie psychiczne – mówi prof. Jędrzejko.

Mniej studentów eksperymentuje z dopalaczami – brał je co piąty z uczelni niepublicznej i co siódmy z publicznej (w 2010 i tym roku). Zarówno narkotyki, jak i substancje psychoaktywne zażywali najczęściej w sobotę, na dyskotece.

via: Rzeczpospolita



Dodaj szybki komentarz


  Jeżeli masz już konto Zaloguj się

Komentarzy: 3

  1. avatar
    theptok...

    Przepraszam ale kto napisał że marihuana to substancja pobudzająca ? :):):):):):)chcę poznać tego osobnika osobiscie :):):):)

  2. avatar
    adrian

    Dodam tylko, że dziś mam lat 26, palę zioło, czasem zarzucę kwacha (ciężko dostępny). Czuję się fizycznie jak i psychicznie doskonale- chyba nawet lepiej niż „średnia” (wrodzony optymizm:) )

  3. avatar
    adrian

    Dlaczego zawsze podawane są skrajne, marginalne przypadki, jak tej dziewczyny. Przecież to zwykły margines jest. Gdyby trawa była legalna, prawdopodobnie nigdy nie sięgnęłaby po fetę. Diler jak wiadomo, często ma kilka substancji do wyboru. Ja też dałem się na to złapać- gdy nie było trawy, próbowałem inne rzeczy. Tak to jest gdy ma się piętnaście lat.

Polecamy: Bangla Wall