4 096 odsłon

Czy Makłowicz powinien promować Łowicz?

Panie Robercie jesteśmy z Panem!

Władze Łowicza chcą, aby znany i lubiany krytyk kulinarny Robert Makłowicz został ambasadorem promującym miasto. Pojawiają się jednak głosy, że osoba włączająca się czynnie w kampanię na rzecz legalizacji posiadania niewielkiej ilości marihuany, nie jest odpowiednia do reprezentowania miasta mającego prymasowskie korzenie.

Znany z telewizji Robert Makłowicz będzie jedną z gwiazd wrześniowego festiwalu dobrej żywności Księżackiej Jadło. Sławny smakosz odwiedzi Łowicz 18 września. Władze Łowicza będą z nim wtedy rozmawiać na temat podpisania umowy. Na jej podstawie Makłowicz, którego nazwisko zawiera w sobie nazwę pelikaniego grodu, może w latach 2012-2013 promować miasto swoją twarzą i nazwiskiem.

Jest to osoba niezwykle popularna i sympatyczna – mówi Artur Michalak, naczelnik wydziału promocji Urzędu Miejskiego w Łowiczu. – Liczymy, że dzięki niemu moglibyśmy zwiększyć liczbę turystów odwiedzających nasze miasto.

Makłowicz zgodził się na promowanie Łowicza. Miejscy urzędnicy liczą, że w tym roku domówione zostaną ostatnie szczegóły umowy, która w ciągu dwóch lat mogłaby kosztować miejską kasę ok. 200 tys. zł.

Tyle tylko, że nie wszyscy łowiczanie chcą mieć takiego ambasadora. – Łowicz jest miastem z tradycjami, związanym z prymasami Polski, których dwunastu spoczywa w bazylice mniejszej – mówi jeden z poważanych łowiczan, który jest zbulwersowany wyborem Makłowicza na ambasadora miasta. – Nie przystoi więc, aby był promowany był przez osobę, która nawołuje do złagodzenia antynarkotykowego prawa.

To, że ktoś jest znany i ma kawałek nazwiska o brzmieniu „łowicz”, nie przesądza jeszcze o jego kwalifikacjach na ambasadora naszego miasta – uważa radna miejska Ewa Zbudniewiek. – Poza tym, jako lekarz jestem przeciwko jakimkolwiek planom złagodzenia prawa w stosunków do osób posiadających marihuanę.

Robert Makłowicz w marcu tego roku włączył się w kampanię, która ma zachęcić parlamentarzystów do legalizacji posiadania na własny użytek niewielkiej ilości marihuany. Tym samym wsparł grupę kilku młodych ludzi, którzy na Facebooku zainicjowali taką akcję.

W filmiku reklamowym, który obiegł internet, można zobaczyć, jak Robert Makłowicz apeluje do posłów i senatorów: „Parlamentarzyści, nie gotujmy naszym dzieciom takiego losu!„. Chodzi tu o dane statystyczne, które mówią, że co trzeci polski nastolatek miał styk z narkotykami, więc według prawa jest przestępcą. W Polsce za posiadanie nawet niewielkiej ilości narkotyków grozi do 3 lat więzienia. Jest to jedno z najsurowszych praw w tym zakresie na naszym kontynencie.

Burmistrz Krzysztof Kaliński nie wiedział o akcji, w którą włączył się kandydat na ambasadora Łowicza.

Nie zgadzam się ze stanowiskiem zajmowanym przez pana Makłowicza w sprawie liberalizacji prawa dotyczącego posiadania środków odurzających – mówi gospodarz Łowicza. – Sprawa podpisania z nim umowy na promocję miasta ciągle jest otwarta. Na razie niczego nie przesądzam.

Sam Makłowicz kręci obecnie program telewizyjny w Holandii. Poprosiliśmy go więc o komentarz drogą internetową. Jak na razie, nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

via: Dziennik Łódzki



Dodaj szybki komentarz


  Jeżeli masz już konto Zaloguj się

Komentarzy: 2

  1. avatar
    Jackie

    Nie rf3bcie ludziom z mf3zgu wody. To ci dpieoro afera, że człowiekowi nie chce się pracować. Po drugie, po co obok pani burmistrz stoi facio z mikrofonem i międli go w dłoniach, skoro żadnego pytania nie zadał. Autopromocja, czy co/. Po trzecie, temat sprzed kilku dni nie jest newsem dla tv, chyba, że garwolińskiej. pozdrawiam.

  2. avatar
    jacks

    skandal to najlepszy kucharz, w pl powinien reklamować soki z łowicza

Polecamy: Bangla Wall