4 739 odsłon

Ukradł koparkę, żeby hodować więcej marihuany

Sprzęt pochodzący z kradzieży o wartości 100 tys. zł oraz plantację marihuany odkryli bielscy i czechowiccy policjanci w jednym z domów w Godziszce. Zatrzymano 35-letniego sprawcę oraz jego 39-letnią wspólniczkę.

Z podwórka posesji przy ulicy Wodnej w Czechowicach-Dziedzicach zginęła laweta wraz z minikoparką o wartości blisko 50 tys. zł. Policjanci wydziału kryminalnego szybko ustalili sprawcę kradzieży.

– Dzisiaj w nocy przeszukali jego posesję i odnaleźli nie tylko skradzioną lawetę wraz z minikoparką, ale także inny sprzęt pochodzący z przestępstw, m.in. motocykl, z którego sprawca celowo usunął numery identyfikacyjne – mówi Elwira Jurasz, oficer prasowy bielskiej policji.

W czasie przeszukania posesji policjanci odkryli także hodowlę konopi indyjskich. Zabezpieczono 73 krzaki konopi oraz marihuanę o wadze blisko 1 kg, czyli 2 tysiące porcji odurzających o wartości 60 tys. zł. Zatrzymano 35-letniego mężczyznę i jego 39-letnią wspólniczkę.

– Mężczyzna przyznał, że skradł koparkę do prac rolnych, aby poszerzyć działalność związaną z uprawą marihuany – mówi Jurasz.

Za włamania, kradzieże, nielegalną uprawę marihuany i posiadanie środków odurzających oboje zatrzymani mogą trafić do więzienia nawet na 10 lat. O ich dalszym losie zadecyduje prokuratura i sąd.

Źródło: BielskoBiała.Gazeta.pl



Dodaj szybki komentarz


  Jeżeli masz już konto Zaloguj się

1 Komentarz

  1. avatar
    _Marta

    O, moje liście !
    I ten tekst „Mężczyzna przyznał, że skradł koparkę do prac rolnych, aby poszerzyć działalność związaną z uprawą marihuany”. Media to potrafią zapodać temat. Rośliny były moje i nie miały nic wspólnego z koparką.
    No i drobny szczegół: uprawa była w doniczkach, na 1 piętrze….

Polecamy: Bangla Wall