12 274 odsłon

Eksperymentalna hodowla marihuany

Tomasz Obara nie ukrywa, że hoduje konopie indyjskie

Tomasz Obara uprawia marihuanę przy w klubie konopijnym ul. Łódzkiej we Wrocławiu. I wcale tego nie ukrywa. Wręcz przeciwnie, czeka na odwiedziny policjantów, bo – jak mówi – robi to legalnie.

Chcę wymusić reakcję wrocławskiej prokuratury, tak by sprawa trafiła do sądu. I chcę ją wygrać – zapowiada.

Wrocławianin nazywa swoją uprawę eksperymentem poznawczo-społecznym (docelowo medycznym). Opiera się na przepisie, według którego osoba, która przeprowadza eksperyment naukowy, nie popełnia przestępstwa. Ale pytany o program badań oraz naukowców i lekarzy współpracujących z nim, nie potrafi udzielić konkretnych odpowiedzi.

Bo nie o eksperyment tak naprawdę mu chodzi. Był już kilkakrotnie aresztowany za posiadanie marihuany. Wciąż prowokuje policję, prokuraturę i rząd.

Wniósł krzak konopi do Sejmu, a marszałkowi Sejmu Grzegorzowi Schetynie zaniósł placek z haszyszem. Ale, jak mówi, jest zwolennikiem lobbingu oddolnego. Chce zostać oskarżony o przestępstwo, by sąd rozważył jego eksperyment. Chce też zmian w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii, która jego zdaniem nie ma sensu.

Na razie testuje marihuanę na samym sobie. Jak mówi, ma zdiagnozowane zaburzenie osobowości i nie pomagały mu żadne leki uspokajające. Lekarz z Rybnika Tomasz Bąk wydał mu opinię, że stabilizująco na jego nastój skutecznie działa tylko Bedrocan, czyli medyczna marihuana, niedostępna w Polsce.

Małgorzata Klaus, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, informuje, że w grudniu Obara przysłał do prokuratury pismo. Oświadczył w nim, że w ramach eksperymentu będzie hodował konopie indyjskie przy ul. Łódzkiej.

Prokurator odpisał mu, że uprawa marihuany to przestępstwo, a nie żaden eksperyment – podkreśla pani prokurator. Jak mówi, jeśli śledczy dowiedzą się, że rosną tam konopie, będą interweniować. A rośnie tam już 13 krzaków. Za mniej więcej dwa tygodnie zacznie się w nich wydzielać substancja psychoaktywna THC. Wtedy hodowcy będą mogli zostać oskarżeni o przestępstwo.

Policja na razie nie reaguje na sprawę, choć według Obary doskonale wie, co się u niego dzieje. Powiadomił komendanta wojewódzkiego, że przy ul. Łódzkiej prowadzi swoją działalność lobbingową, a dzielnicowy wie o jego uprawie.

via: Gazeta Wrocławska



Dodaj szybki komentarz


  Jeżeli masz już konto Zaloguj się

Komentarzy: 3

  1. avatar
    sssaa

    no kurwa jak to dla jego zdrowia to jak mozna zabraniać sie leczyć jpdl chory kraj!!!!!!!

  2. avatar
    klakier13137

    koleszka wie co robi sam promuje i eksperymentuje z nia mam 30 krzakow i huj ale nie mieszkam w pl bo to za duze ryzyko ze bedzie lipa

  3. avatar
    chuj nie ustawy

    Moim zdaniem facet jest mistrzem :) dość odważny typek
    Mam nadzieje że mu się uda trzymam kciuki.
    Kiedyś Legalnie zapalimy w polsce :)

Polecamy: Bangla Wall