5 496 odsłon

Ekolodzy kontra konopie

Ekolodzy wzięli pod lupę palaczy marihuany. Nowe badania pokazują, że nielegalna, domowa produkcja marihuany, prowadzi do szokująco dużej emisji dwutlenku węgla.

Naukowiec dr Evan Mills z Lawrence Berkeley National Laboratory wydał nowy, niezależny i zaskakujący raport „Energia puszczana z dymem. Emisja dwutlenku węgla pochodząca z domowej produkcji konopi indyjskiej„. W opinii dr Millsa, taka produkcja pochłania aż 1 proc. energii elektrycznej całego kraju. Chodzi o wydatki na energię elektryczną w wysokości 5 mln euro rocznie.

Na pierwszy rzut oka nie wydaje się, że 1 proc. to dużo, lecz – według raportu – wypalenie jednego skręta z konopii indyjskiej jest równoznaczne z użyciem 100-watowej żarówki przez 17 godzin. Jeden „joint” przyczynia się do emisji sporej ilości CO2.

Czy zatem raport jest idealnym argumentem dla działaczy antynarkotykowych? Nie do końca. Mills jasno stwierdza, że „badania nie wydadzą wyroku w sprawie zasadności uprawy konopi indyjskich„.

Sprawozdanie jest kolejnym dowodem, że marihuana powinna być zalegalizowana – twierdzi Ariel Schwartz, dziennikarz serwisu internetowego „Fast Company”. Produkcja marihuany powinna być legalna, ponieważ w tym momencie ludzie faktycznie mogą krytycznie spoglądać na zużycie energii przy jej produkcji – dodaje.

Dr Mills pisze w raporcie, że szara strefa produkcji przyczynia się do nieefektywnego wykorzystania energii elektrycznej. Dotyczy to produkcji energii elektrycznej, która nierozerwalnie połączona jest z emisją dwutlenku węgla. Jeżeli produkcja narkotyku byłaby legalna, to możliwe byłoby stworzenie odpowiednich laboratoriów redukujących zużycie energii podczas produkcji.

Ostatecznie Mills stwierdza: „Decyzja o reakcji na wyniki badań należy do innych. Cokolwiek jednak postanowią, emisja dwutlenku węgla, powstającego przy nielegalnej produkcji narkotyków, musi się zmniejszyć„.

via: The Huffington Post



Dodaj szybki komentarz


  Jeżeli masz już konto Zaloguj się

1 Komentarz

  1. avatar
    haniek

    jak by była legalna to nikt by sie nie bawił w sekretne uprawy w boxach pod lampami tylko były by plantacje na dworze , a tam marihuana nie dość że nie potrzebuje energii elektrycznej i nie zanieczyszcza środowiska co2 to jeszcze potrafi absorbować z ziemi i powietrza metale ciężkie

Polecamy: Bangla Wall