4 269 odsłon

Marihuana wentylem bezpieczeństwa by młodzi ludzie nie szli dalej

Ryszard Częstochowski, założyciel bydgoskiego Monaru

Marek Kotański twierdził, że marihuana powinna być legalna. Uważał, że będzie to swoisty wentyl bezpieczeństwa, by młodzi ludzie nie szli dalej. I chyba miał rację – rozmowa z Ryszardem Częstochowskim, założycielem bydgoskiego Monaru, terapeutą w ośrodku ks. Arka Nowaka w Otwocku.

W październiku ubiegłego roku policja zamknęła ponad 1300 sklepów z chemiczną trucizną, tzw. dopalaczami. Bilans handlu tymi substancjami był porażający – kilkadziesiąt zgonów młodych ludzi i tysiące na odtruciu. Likwidacja tych sklepów była sensownym posunięciem rządu?
Bardzo dobrym. Konieczne były szybkie i restrykcyjne decyzje władz. W ten sposób zatrzymano ogromną, kolosalną wręcz plagę, która rozlewała się na cały kraj. Niby mówi się, że owoc zakazany lepiej smakuje, a tymczasem okazało się, że jest odwrotnie. Do legalnie działających sklepów sprzedających te trucizny tysiącami runęła młodzież nie zdając sobie sprawy z zagrożenia. Rosły fortuny handlarzy i niedługo później także liczba młodych ludzi trafiających do szpitali, a nawet kostnic. Tu państwo zadziałało szybko i bardzo zdecydowanie.

Wczoraj Sejm rozpoczął debatę o kolejnym zaostrzeniu prawa antynarkotykowego. W projekcie ustawy jest zakaz wprowadzania na rynek ponad dwustu substancji chemicznych, które wchodziły w skład dopalaczy…
Mam nadzieję, że projekt ustawy szybko wejdzie w życie. Dwa lata temu było w Polsce 30 sklepów z dopalaczami, rok później 200, a w 2010 – prawie półtora tysiąca! Handlarze zbijali majątek, a szkody, jakie trucizny wywołują w ośrodkowym układzie nerwowym są nieodwracalne. Najgorsze jest to, że nikt nie był w stanie skontrolować zawartości saszetek, zwanych kolekcjonerskimi! Dilerzy szybko zmieniali ich nazwy i skład, więc niemożliwa była regularna kontrola. Nie było innego wyjścia, jak tylko szybko przeciąć ten proceder.

Jednak jest pan zwolennikiem złagodzenia restrykcji wobec posiadaczy i palaczy marihuany. A to też narkotyk.
Szkodliwość tzw. „trawki” w porównaniu ze szkodami wyrządzanymi przez dopalacze jest nieporównywalna. Pamiętam, że 25 lat temu kłóciłem się na ten temat z moim szefem – Markiem Kotańskim. On twierdził, że marihuana powinna być legalna. Uważał, że będzie to swoisty wentyl bezpieczeństwa, by młodzi ludzie nie szli dalej. I chyba miał rację. Policja zamknęła dotąd kilka tysięcy młodych ludzi za posiadanie marihuany, a handlarzy zaledwie stu. Wylano dziecko z kąpielą.

via: Gazeta Pomorska



Dodaj szybki komentarz


  Jeżeli masz już konto Zaloguj się

Komentarzy: 5

  1. avatar
    Ester

    Szybka reakcja państwa? HAHAHAHAHA no niezłe, uśmiałem się, przez jakieś dwa lata biznes dopalaczowy kwitnął jak konopie we wrześniu, zbliżyły się wybory, to zrobili z tuska szeryfa – trzeba być sPOwolnionym w rozwoju, żeby to nazywać szybką reakcją!

    Kilkadziesiąt zgonów? GDZIE ja się pytam, OD CZEGO, kto widział dokumentacje, bo jakoś ja słyszałem o kilkunastu, góra kilkudziesięciu zgonach w całej Europie. Nie popieram dopów, bo nic nie wiemy o konsekwencjach zażywania, ale kłamstwu i pierdoleniu od rzeczy estem jeszcze bardziej przeciwny

    A to 25 lat temu MJ była nielegalna? Bo jeśli nie, to po co ktoś nad jej legalnością dyskutował? Z tego, co mi wiadomo, przed nieszczęsnym rokiem 2000 żadnej prohibicji nie było. Zmieniamy politykę, co? Zalegalizujemy detal, żeby ludziom zamknąć japy – żeby hurt został w naszych rękach, jak w Holandii? To WY esteście dilerami, WY pracujecie na mafie, jebane psy i śmieci :/

  2. avatar
    wow

    Gdzie tak Kotański powiedział o maryśce,proszę o dowody!

  3. avatar
    fghdj

    Jezu Chryste panie Ryszardzie…

  4. avatar
    Karol89

    SADZIĆ – NIE PALIĆ – UPRAWIAĆ ROŚLINY DONICZKOWE: -To jest moje hasło

  5. avatar
    .fe

    ze dopiero teraz zauwazaja to ze zrobili błąd ; / co za ludzie… zalegalizowac !

Polecamy: Bangla Wall