3 839 odsłon

Marihuana bije rekordy powodzenia w szkołach

Marihuana bije rekordy powodzenia w amerykańskich szkołach. Mało który uczeń wierzy, że to szkodliwy narkotyk.

Według rządowego sondażu, w ciągu miesiąca uczniowie ostatnich (dwunastych) klas szkół średnich w USA wypalają więcej skrętów marihuany niż papierosów. W mijającej dekadzie marihuana znajdowała się w defensywie. Lecz teraz wraca. Nastolatki sięgają po nią na potęgę.

Aż 21,4 proc. uczniów ostatnich klas szkół średnich przyznało, że w ciągu 30 dni paliło głównie marihuanę. W tym samym okresie papierosy ćmiło 19,2 proc. Po raz pierwszy od 1981 roku w tej grupie wiekowej trawka wyprzedziła tytoń. Takie informacje przyniósł doroczny sondaż „Monitoring the Future”, przeprowadzony przez National Institute on Drug Abuse (NIDA).

Poza wszystkim innym ten zaskakujący wynik na pewno oznacza sukces licznych kampanii na rzecz ograniczenia palenia tytoniu wśród nastolatków. Jednak NIDA, która monitoruje spożycie niedozwolonych substancji narkotycznych, alarmuje, że wynik jest także efektem wzrostu popularności marihuany. W opinii NIDA marihuana jest powszechnie dostępna i jej konsumpcja będzie się zwiększała. A to dlatego, że według sondaży znaczny odsetek uczniów nie wierzy w szkodliwe działanie tego narkotyku.

Odpowiedzialny za politykę narkotykową w Białym Domu Gil Kerlikowske ma swój pogląd. Otóż uważa on, że inicjatywy w rodzaju kalifornijskiego wniosku nr 19 domagającego się legalizacji marihuany, a także próby uznania jej za lek, tylko sprzyjają pozytywnemu postrzeganiu tego narkotyku przez młodych Amerykanów. – Nazywanie marihuany lekiem jest całkowicie błędne – mówił Gil Kerlikowske na konferencji prasowej w Waszyngtonie, podczas której zaprezentowano wyniki sondażu. Dodał, że z debaty toczącej się w Kalifornii do młodych ludzi płynie”złe przesłanie”.

W ankiecie aż 6,1 proc. uczniów ostatnich klas szkół średnich przyznało się, że codziennie pali marihuanę. To najwyższy odsetek od początku lat 80. Poszedł także w górę odsetek palących codziennie trawkę uczniów 8 i 10 klasy – obecnie wynosi on odpowiednio 1 i 3 proc. Badacze twierdzą, że im wyższa klasa szkolna, tym wyższy odsetek palących marihuanę uczniów.

Dyrektor NIDA dr Nora Volkow twierdzi, że wzrost codziennego spożycia marihuany jest niepokojący. Bo wiadomo, że częsta konsumpcja tego narkotyku znacznie bardziej dziurawi pamięć i nadweręża zdolność uczenia się niż okazjonalne popalanie. Problem dotyczy przede wszystkim nastolatków, których mózgi ciągle przecież znajdują się w stadium rozwoju. Volkow ostrzega, że regularni palacze znacznie częściej niż inni uzależniają się od marihuany i innych narkotyków.

Ósmo- i dziesiątoklasiści mają także znacznie swobodniejszy stosunek do popularnego klubowego narkotyku Ecstasy, cieszącego się rosnącym powodzeniem. Badacze twierdzą, że ten fenomen jest skutkiem „pokoleniowego zapomnienia”. Chodzi o to, że przez jakiś czas w USA nie prowadzono kampanii informujących o zagrożeniach związanych z narkotykami. I dlatego młodzi ludzi nie zdają sobie sprawy ze związanych z nimi niebezpieczeństw.

W gronie uczniów 12 klas 8 proc. przyznało, że w minionym roku nadużywało wydawanego na receptę leku przeciwbólowego Vicodin, co oznacza spadek o prawie 10 proc. w stosunku do 2009 roku. Jednocześnie jednak odnotowano stały wzrost spożycia przeciwbólowego środku opioidowego OxyContinu wśród uczniów 10 klas. A ok. 6,5 proc. uczniów ostatnich klas przyjmowało w zeszłym roku leki na nadpobudliwość i mniej więcej tyle samo – amfetaminę. Ale wszystkie te specyfiki zdystansowała marihuana. (…)

via: LA Times



Dodaj szybki komentarz


  Jeżeli masz już konto Zaloguj się

Komentarze

Brak komentarzy

Polecamy: Bangla Wall