4 129 odsłon

Damian Jaworski wraca do szkoły

Damian Jaworski 17-letni licealista, który chciał w Zakopanem zorganizować marsz popierający legalizację marihuany

Małopolskie kuratorium nakazało przywrócić 17-letniego Damiana Jaworskiego do katolickiego liceum w Czarnym Dunajcu. Chłopaka wyrzucono stamtąd za działalność na rzecz legalizacji marihuany. Wrócił do nauki, bo w działaniach szkoły doszukano się „uchybień formalno-prawnych”.

Jak się czuję? Bardzo dziwnie, choć złego słowa nie mogę powiedzieć. Nauczyciele nie dają mi niczego odczuć. Są mili. Koledzy byli na początku zdziwieni, ale już im przeszło – powiedział we wtorek Damian Jaworski, który w październiku chciał zorganizować w Zakopanem Marsz Wolnych Konopi, czyli za legalizacją marihuany. Do manifestacji nie doszło, bo władze miasta nie wydały na nią zgody, za to dyrektor Salezjańskiego Liceum w Czarnym Dunajcu, do którego chodził Damian, wyrzucił go ze szkoły. „Jesteśmy placówką katolicką i rzeczą oczywistą jest, iż uczniowie, którzy głoszą hasła legalizacji narkotyków, nie powinni mieć wśród nas miejsca” – tłumaczył dyrektor.

O sprawie pisaliśmy już wcześniej. Licealista napisał list do małopolskiego kuratorium, skarżąc się, że szkoła złamała jego prawo do wolności poglądów. Wstawiły się za nim: Polska Sieć Polityki Narkotykowej, Stowarzyszenie JUMP pomagające osobom uzależnionym od narkotyków, Biuro Rzecznika Praw Osób Uzależnionych oraz Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

W Sejmie toczy się debata publiczna na temat legalizacji miękkich narkotyków, chłopak zaangażował się w legalnie działający ruch społeczny, jakim jest inicjatywa Wolne Konopie. Nie zrobił niczego, co jest niezgodne z prawem. Dlatego decyzja dyrektora szkoły budzi wątpliwości z punktu widzenia konstytucyjnej zasady niedyskryminacji i wolności wyrażania swoich poglądów. Co prawda dyrektor tłumaczy, że wartości, jakie propaguje uczeń, są niezgodne z ideami szkoły zapisanymi w statucie, ale żaden statut nie może ograniczać praw gwarantowanych konstytucyjnie – mówiła Dorota Pudzianowska z HFPC.

W miniony czwartek Damian po ponad miesiącu nieobecności usiadł w szkolnej ławce. Wrócił po rozpatrzeniu sprawy przez kuratorium. Jeszcze w październiku zapowiadało ono, że nie będzie się mieszać w sprawę, bo wyrzucenie 17-latka to suwerenna decyzja szkoły. Gdy jednak chłopak napisał oficjalną skargę, musiało ją rozpatrzyć.

Damian Jaworski podczas próby organizacji Marszu Wyzwolenia Konopi na Krupówkach

Rzecznik kuratorium Aleksandra Nowak przesłała nam wczoraj wyjaśnienie, że decyzja szkoły o wyrzuceniu z niej ucznia została uchylona z „uwagi na uchybienia natury formalnoprawnej”. „Proszę nie doszukiwać się żadnych innych motywów decyzji kuratorium. Aleksander Palczewski, małopolski kurator oświaty, w żaden sposób nie ustosunkował się do poglądów Damiana Jaworskiego” – podkreśla pani rzecznik. Informuje zarazem, że gdy szkoła uchybienia usunie, ponownie będzie mogła rozpatrzyć sprawę usunięcia z niej Damiana.

Ksiądz Dariusz Bartocha, rzecznik ojców salezjanów, którzy są organem nadzorującym liceum w Czarnym Dunajcu, zapowiedział, że wszystkie uchybienia zostaną poprawione. Czy to oznacza ponowne wydalenie Damiana? – Układamy właśnie strategię współpracy z tym chłopcem. Przygotujemy jego proces wychowawczy – odpowiedział ks. Bartocha. – Zanim został wydalony ze szkoły, nie było ku temu warunków, ponieważ rodzice nie chcieli z nami współpracować. Mam nadzieję, że tym razem stanie się inaczej. A jeśli się nie stanie, to Damian będzie musiał opuścić naszą placówkę. Przepisy Ministerstwa Edukacji każą nam chronić szkołę przed narkomanią. Trzymanie w szkole ucznia, który propaguje narkotyki, jest z tymi przepisami w sprzeczności.

Damian na razie nadrabia zaległości w nauce. I, jak oświadczył, myśli o zmianie szkoły. Nie będzie to jednak proste, bo placówka prowadzona przez ojców salezjanów jest jedynym liceum w Czarnym Dunajcu.

via: Gazeta Wyborcza Kraków



Dodaj szybki komentarz


  Jeżeli masz już konto Zaloguj się

Komentarze

Brak komentarzy

Polecamy: Bangla Wall