2 629 odsłon

Zieloni chcą legalizacji narkotyków

Tom Koenigs - polityk z partii Zielonych i przewodniczący Komisji Praw Człowieka niemieckiego Bundestagu

Legalizacja wszystkich narkotyków na całym świecie to jedyna skuteczna metoda walki z mafią – uważa niemiecka partia Zielonych

Przegraliśmy toczącą się od 50 lat wojnę z kartelami narkotykowymi – mówi Tom Koenigs, polityk z partii Zielonych i przewodniczący Komisji Praw Człowieka niemieckiego Bundestagu. – Musimy sobie uświadomić, że nie da jej się wygrać za pomocą wojskowych, policyjnych i prawnych represji. Dlatego trzeba zmienić sposób myślenia – dodaje. Sposobem na zakończenie tej wojny jest stopniowa rezygnacja z karania producentów, handlarzy i konsumentów narkotyków na całym świecie.

Zdaniem Koenigsa „polityka narkotykowej prohibicji” przyczyniła się do wywołania krwawych wojen narkotykowych. Od grudnia 2006 r. w Meksyku w walkach miedzy gangami i siłami bezpieczeństwa zginęło ponad 31 tysięcy osób. Tylko w tym roku wojna narkotykowa w pochłonęła w tym kraju ponad 10 tys. ofiar.

W Meksyku w wojnie narkotykowej ginie 3 razy tyle osób co w Afganistanie. Jeszcze gorzej jest w Gwatemali. Tam rocznie ginie 12 osób na 100 tys. mieszkańców – wylicza Koenigs. Prohibicja przyczynia się tylko do wzrostu zysków mafii narkotykowych. Tylko w Meksyku kartele narkotykowe osiągają 40 mld dochodów rocznie.

Jak wylicza Koenigs, konsekwencje zwalczania produkcji i sprzedaży narkotyków są bardziej niebezpieczne niż narkotyki same w sobie. Z jednej strony przyczynia się to do wzrostu korupcji, czarnego rynku, przemocy i wzrostu potęgi mafii. Z drugiej do rozprzestrzeniania wirusa HIV (poprzez zainfekowane strzykawki) czy zwiększenia liczby ofiar śmiertelnych (przedawkowanie spowodowane brakiem kontroli jakości narkotyków). Jak mówi, narkomania powinna być w końcu traktowana jako problem zdrowotny, a nie sprawa karna.

Ponadto jak pokazuje przykład Portugalii legalizacja narkotyków wcale nie wpłynęłaby na wzrost konsumpcji, a wręcz na jej zmniejszenie. Kraj ten w 2001 r. jako pierwszy w Europie zalegalizował posiadanie wszystkich narkotyków. Według przytoczonych przez Koenigsa danych między 2001 a 2006 r. konsumpcja narkotyków wśród młodzieży spadła w Portugalii z 2,5 do 1,8 procent. W 1999 r. w wyniku spożycia narkotyków zmarło w tym kraju 400 osób, a w 2006 – 290.

Koenigs zaznacza, że idealnie byłoby, jakby wszystkie kraje świata zrezygnowały z karania producentów i handlarzy narkotyków. Jednak, jak pokazuje przykład Portugalii, nawet jednostkowe inicjatywy przynoszą efekty.

Nie jest on jedynym zwolennikiem legalizacji narkotyków. Za legalizacją marihuany opowiedział się niedawno amerykański miliarder i filantrop George Soros, który w opublikowanym w „The Wall Street Journal” artykule napisał m.in., że obowiązujące prawo dotyczące marihuany robi więcej złego niż dobrego. Jego zdaniem policja przegrała wojnę z marihuaną. Zgodził się z nim były szef policji w San Jose, trzeciego największego miasta w Kalifornii, Joseph McNamara.

Według Sorosa zakazy nie przyniosły żadnego skutku, bowiem i tak marihuana jest najbardziej rozpowszechnionym narkotykiem. Jego zdaniem legalna sprzedaż przyniosłaby nawet 2 mld dolarów wpływów z podatków i oszczędności na policji i więziennictwie. Jednak 2 listopada w referendum Kalifornijczycy opowiedzieli się przeciwko legalizacji marihuany.

via: Rzeczpospolita



Dodaj szybki komentarz


  Jeżeli masz już konto Zaloguj się

1 Komentarz

  1. avatar
    szak

    Dajcie w końcu NAM wybór! Po co tracić pieniązki i czas na zwalczanie/procesy sądowe?
    OTWÓRZCIE OCZY!

Polecamy: Bangla Wall