13 713 odsłon

134 tony marihuany poszło z dymem w Meksyku

134 tony marihuany - policja spaliła największą w historii Meksyku ilość skonfiskowanej marihuany

134 tony marihuany poszły z dymem w Meksyku. Cały proces trwał dwa dni, ponieważ policja nie była w stanie spalić takiej ilości narkotyku za jednym razem. Spalona marihuana pochodziła z największego w historii kraju ładunku narkotyku przechwyconego przez służby bezpieczeństwa.

Sukces policjantów zaskoczył ich samych. Dokładne obliczenie ilości przechwyconego ładunku zajęło dwa dni. Wstępnie szacowano, iż udało się przejąć 105 ton, ostatecznie okazało się, że są to 134 tony.

Historyczny sukces

Marihuanę zajęto w mieście Tijuana leżącym niedaleko granicy ze Stanami Zjednoczonymi. Policja przy pomocy wojska okrążyła trzy domy, w których zabarykadowali się członkowie kartelu Sinaloa. Po wymianie ognia, w której został ranny jeden policjant i jeden przestępca, funkcjonariusze aresztowali 11 osób.

Meksyk jest jednym z największych eksporterów marihuany na świecie. Amerykański Departament Stanu szacuje, że uprawa tego narkotyku na terenie południowego sąsiada wzrosła o 35 procent od 2008 roku i wynosi teraz około 12 tysięcy hektarów. Jest to największy areał upraw marihuany w Meksyku od 1992 roku.

via: TVN24

Meksykańska policja i wojsko przechwyciły rekordową ilość marihuany. Podczas operacji w mieście Tijuana na pograniczu ze Stanami Zjednoczonymi odkryto tysiące paczek z narkotykiem. Szacuje się, że przejęto ponad 130 ton marihuany o wartości około 340 mln dolarów – podaje BBC News.

- Policja i żołnierze przejęli je podczas operacji w trzech rejonach miasta. Zatrzymali również 11 ludzi - ogłosił gen. Alfonso Duarte Mujica po zakończeniu akcji.

Marihuana była zawinięta w około 15 tys. paczek. Rynkowa wartość narkotyków to ponad 340 mln dolarów.

Nie jest jasne, czy marihuana pochodziła z samego Meksyku, czy też z innego państwa Ameryki Południowej, skąd gangi przemycają narkotyki.

Według szacunków służb antynarkotykowych USA, w 2009 roku produkcja konopi indyjskich w Meksyku wzrosła o 35% w porównaniu z rokiem poprzednim (z niecałych 9 tys. hektarów do 12 tys. hektarów).

Wzrost upraw konopi indyjskich oraz maku opiumowego w Meksyku może świadczyć o tym, że meksykańskie kartele chcą się uniezależnić od dostaw z innych krajów.

Jak podaje portal BBC News, przechwycone narkotyki mogły należeć do potężnego kartelu Sinaloa. Szefem gangu jest Joaquin "Chapo" Guzman, jeden z najbardziej poszukiwanych handlarzy narkotyków.

Od 2006 roku, gdy meksykański prezydent Felipe Calderon wypowiedział wojnę kartelom narkotykowym, zginęło 28 tysięcy ludzi.

Relacja telewizyjna



Dodaj szybki komentarz


  Jeżeli masz już konto Zaloguj się

Komentarzy: 7

  1. avatar
    anonim

    wierzycie ze wszystko spalili?

  2. avatar
    Peter

    Nie !! Szok!!

  3. avatar
    Juby

    ja pier…. spalili ponad 4 miliardy złotych

    1 tona to 1 000 000 gram
    134 tony to 134 000 000 gram
    134 000 000 * 30 zł od grama to = 4 020 000 000 zł
    nawet licząc 5 zł od grama to przez całe życie bym nie zdobył 670 000 000 zresztą jak i większość ludzi a oni tak po prostu spalili te pieniądze…. co za kur….

  4. avatar
    Lajza

    Oni są pojebani.Zamiast dać ludziom pracę przy sortowaniu tego towaru tylko na pierwszy gatunek i opylić to holenderskim cofee shopom to mieli by tyle kasy na walkę z narkotykami że ho ho ho.No ale jeszcze trzeba myśleć żeby takie rozwiązania stosować.

  5. avatar
    swih

    sylquester
    Okolo 4 miliardów :>

  6. avatar
    smokesomeweed

    ja pier…… już na pewno by sie nie dało tego uratować chciałbym tam w tym dymie postac ale pojebało ich ładnie

  7. avatar
    sylquester

    1340000000zł

    Tyle spalili polskich złotych.

Polecamy: Bangla Wall