3 435 odsłon

Zwolennicy marihuany wyszli na ulice Poznania

Manifestanci szli z transparentem stylizowanym na znaną reklamę miasta: POZnan*. Tyle że napis był zielony, a nie niebieski, a gwiazdkę zastąpiono liściem marihuany.

Sadzić, palić, zalegalizować! – krzyczało w sobotę kilkuset miłośników marihuany podczas Marszu Wyzwolenia Konopii

Poznańska demonstracja to element ogólnopolskiej kampanii zwolenników legalizacji marihuany. Podobne marsze przeszły już ulicami m.in. Łodzi, Wrocławia i Warszawy. Różnica polega na tym, że w każdym z tych miast samorząd próbował zablokować manifestacje. Urzędnicy obawiali się bądź to tamowania ruchu, jak we Wrocławiu i w Warszawie, bądź to promocji narkotyków, jak w Łodzi.

W Poznaniu organizatorom manifestacji nikt nie przeszkadzał i w sobotę po godz. 14 kilkaset osób mogło wyruszyć z placu Wolności. Manifestacja przeszła ul. Fredry do mostu Teatralnego, dalej do ronda Kaponiera, skąd skierowała się pod Urząd Wojewódzki.

Co kilka minut kolorowy tłum skandował: „Sadzić, palić, zalegalizować!”. Wśród skandujących najwięcej było nastolatków. Kilku z nich szło na przedzie marszu z transparentem stylizowanym na znaną reklamę miasta: POZnan*. Tyle że napis był zielony, a nie niebieski, a gwiazdkę zastąpiono liściem marihuany.

Domagamy się zmiany polityki narkotykowej, która jest bardzo represyjna, porównać można ją do prawa, które w Europie panuje tylko na Białorusi. Za każdą ilość marihuany grozi w Polsce pięć lat wiezienia. To się odnosi do wszystkich narkotyków, ale my domagamy się tylko dekryminalizacji posiadania i uprawiania konopi – tłumaczy Wojciech Skóra, organizator marszu z ogólnopolskiej Inicjatywy „Wolne Konopie”.

Dlaczego posiadanie marihuany powinno być dozwolone? Skóra: – Bo to jest nieszkodliwy czyn społeczny i tak wysoka kara jest złym podejściem do tego tematu. Osoby uzależnione powinno się leczyć, a ludzi, którzy są tymczasowymi konsumentami, powinno się wysyłać na lekcje profilaktyki, ale w żadnym wypadku nie do więzienia.

Skóra zaprzecza, by marsze służyły promocji narkotyków. Sobotni marsz ochraniała policja – radiowozy jechały przed i za manifestacją. Gdy ludzie w tłumie palili marihuanę, policjanci nie interweniowali.

via: Gazeta Wyborcza Poznań



Dodaj szybki komentarz


  Jeżeli masz już konto Zaloguj się

Komentarze

Brak komentarzy

Polecamy: Bangla Wall