2 500 odsłon

Ryszard Kalisz chce legalizacji „miękkich” narkotyków

Ryszard Kalisz podczas kongresu Ruchu Poparcia Palikota / fot. P. Piwowarski

Ma ochotę na jointa, czy chce dobrego prawa?

Poseł Ryszard Kalisz, wypychany ostatnio z SLD do Palikota, stwierdził w RMF FM, że z SLD się wypchnąć nie da. Ale tak się składa, że ma teraz znacznie ważniejsze zajęcie. Związane z popularnym ostatnio tematem dopalaczy.

W tej chwili dla mnie jest niezwykle ważne uregulowanie w Polsce tej kwestii, którą zepsuło niestety moim zdaniem PO w związku z dopalaczami. To jest cała kwestia rynku i funkcjonowania chociażby miękkich narkotyków. Wczoraj rozmawiałem na ten temat. Jest też kwestia dokończenia reformy prokuratury.

Czyli będzie Pan walczył o legalizację miękkich narkotyków.
Oczywiście. Miękkich – powtarzam – miękkich.

Czyli marihuana?
Marihuana. Mówiłem o tym od roku 2000. Kiedy AWS tę ustawę z 1985 roku zmieniła, to ja uważałem, że to było złe posunięcie.

Zwróćmy uwagę, jak delikatnie Kalisz krytykuje rząd Tuska za pokazową akcję związaną z dopalaczami. Nie uderza wprost, że była to „pokazówka”, ani nie krytykuje pisanych na kolanie przepisów. Chce, w zamian, podnieść temat legalizacji miękkich narkotyków. Co faktycznie pozwoliłoby zmniejszyć przestępczość z tym związaną i uzyskać jakąś kontrolę nad tym, co biorą młodzi ludzie.

Problem jest poważny, bo wedle posła Kalisza, w więzieniach siedzi za posiadanie narkotyków 26 tysięcy ludzi, a tylko 400 dilerów. Co oznaczałoby, że mimo surowego obecnie prawa łapiemy tylko płotki. A handlarze chodzą, sprzedają i zarabiają. I można wysnuć wniosek, że dilerzy skorzystają na penalizacji dopalaczy, bo dostaną łatwy i duży rynek do opanowania.

I choć mogłoby się wydawać, że Ryszard Kalisz, znany z tego, że lubi czerpać przyjemność z życia, chce o to walczyć, bo ma ochotę legalnie zapalić jointa, to nie da się ukryć, że sprawa jest poważna. Chodzi o to, czy będziemy łamać więzieniem życie tysiącom młodych ludzi, czy nie.

Na razie zapowiada się, że następne tysiące pójdą siedzieć. Tylko dlatego, że sondaże powiedziały premierowi, że tak będzie dobrze dla niego i PO. W tym świetle Kalisz wyrasta na odważnego polityka, broniącego prawa i demokracji.

autor: Andrzej Mandel
via: Pardon.pl



Dodaj szybki komentarz


  Jeżeli masz już konto Zaloguj się

Komentarze

Brak komentarzy

Polecamy: Bangla Wall