7 296 odsłon

Przemycili tonę marihuany na Wyspy

Gang uciekinierów zarobił na przemycie setki tysięcy funtów(fot. materiały policyjne)

Nawet tonę marihuany mógł przemycić do Wielkiej Brytanii polski gang założony przez emigrantów oraz ukrywających się tam przestępców. Szajka miała tak duży zbyt, że wysyłali kilka razy w miesiącu na Wyspy transporty po 6 do 10 kg suszu konopi.

Narkogang zaczął swą działalność bardzo skromnie. W połowie 2006 r. grupa znajomych pracująca w Wielkiej Brytanii zakupiła w Holandii tzw. gruszkę, czyli paczkę zawierającą kilogram marihuany. Młodzi mieszkańcy Pomorza od jakiegoś czasu już dorabiali sobie na Wyspach. Część z nich mająca na kontach drobne przestępstwa ukrywała się tam przed polskim wymiarem sprawiedliwości. – Marihuana trafiła do domu w Peterborough, gdzie mieszkali Polacy. Tam „towar’ został sprzedany niemal natychmiast. Do handlarzy ustawiały się prawdziwe kolejki, więc ci wpadli na pomysł rozszerzenia działalności – opowiada jeden ze śledczych, pracujący nad sprawą.

Przemyt ruszył pełną parą, a szajka zaczęła dostarczać na wsypy regularne transporty marihuany. Narkotyki, ukryte w przerobionych bakach samochodów osobowych oraz specjalnych skrytkach w ciężarówkach, trafiły do Wielkiej Brytanii kilka razy w miesiącu. Przeciętnie przesyłka zawierała od 6 do 10 kg suszu konopi indyjskich. Jednak po kilkunastu miesiącach, przestępcy czuli się tak pewnie, że zaczęli zmawiać partie po 20-50 kilogramów i w takich ilościach planowali przerzucać je do Wielkiej Brytanii.

Na trop gangu wpadli jednak funkcjonariusze olsztyńskiej delegatury ABW, którzy mieli informacje o nowym szlaku przerzutowym narkotyków do Wielkiej Brytanii. Wspierani przez śledczych z gdańskiej prokuratury apelacyjnej zaczęli rozpracowywać gang. Efektem tych działań było zatrzymanie w listopadzie 2009 r. w Starogardzie Gdańskim kuriera, który miał w samochodzie 6 kg marihuany oraz, co najbardziej wzbudziło zainteresowanie śledczych – 69 tys. funtów. Jak się okazało, mężczyzna miał dostarczyć do Polski partię konopi, a także przywiózł zapłatę za poprzednie dostawy.

– Jak na razie zebraliśmy dowody wskazujące, że rozbita przez nas grupa przemyciła, co najmniej 220 kg marihuany, choć zdajemy sobie sprawę, że ta liczba może być znacznie zaniżona. Jak dotąd zarzuty usłyszało sześć osób. W tej sprawie współpracujemy z organami ścigania Wielkiej Brytanii oraz Holandii – powiedział tvp.info prok. Zbigniew Niemczyk, wiceszef gdańskiej prokuratury apelacyjnej.

Jak się dowiedział serwis tvp.info, śledczy weryfikują informację, że gang przemycił nawet tonę marihuany. To wynika z materiałów operacyjnych ABW. Na jednym kilogramie marihuany gang zarabiał 400 funtów, sprzedając towar po cenach hurtowych. Prokuratorzy wyliczyli, że same zyski mogły przynieść przestępcom kilkaset tysięcy funtów.

Po rozbiciu grupy w Polsce, brytyjska policja znalazła ich wspólnika na Wyspach, który odbierał dostawy z Holandii. Okazało się, że mężczyzna urządził także własną hodowlę konopi indyjskich. Tak wielki miał zbyt. Prokuratura nie wyklucza kolejnych zatrzymań. Tym bardziej, że śledczy nie wierzą, aby grupa przestępców, nieodgrywających w półświatku znaczącej roli, mogła działać tak samodzielnie i nikomu się nie opłacać.

via: TVP.Info



Dodaj szybki komentarz


  Jeżeli masz już konto Zaloguj się

Komentarze

Brak komentarzy

Polecamy: Bangla Wall